reklama

Samopoczucie przyszłej mamy ;)

Mamaoska nie bierz żadnych leków typu: GRIPEX, COLDREX,EFFERALGAN,MAXIGRIP I INNE TEGO TYPU ! Lekarz mnie przed nimi ostrzegał,jedynie rutinoscorbin, leki homeopatyczne , naturalnie miodzik , cytrynka i mleczko a do ssania tylko chlorchinaldin i nic innego .No i łożeczko do wygrzania
Kuruj się , powodzenia :)
 
reklama
Cleo u mnie te krostki są tak uciążliwe bo nie tylko brzydkie i czerwone ale i bolące! na solarium nie mogę iść więc jednak poczekam na to słońce i spróbuje.Nigdy nie wyskakiwały mi takie krosty na dekoldzie - to jest okropne :P :-[
 
Witajcie Kobietki ;)
wybaczcie,że nie przeczytam wszystkich zaległości z tygodnia,bo duuuuużo czasu by to zajęło ;D
Mycha te krostki to progesteron,który od jakiegos czasu wyskakuje mi na gębie :laugh:
ale już sie przyzwyczaiłam ::)
Wyjazdy i świeta juz za nami i chyba cieszę się,że znowu jestem u siebie w domku.
U mnie wszystko dobrze,choć macica zaczyna mi sie prężyć.A przecież nie mam wysiłków żadnych.Małe ślicznie kopie,nie tylko przed snem ,ale także po zjedzeniu czegoś slodkiego ;)
to może tyle na początek dnia a dla mnie także tygodnia ;) z komupterem ;)
 
Święta były udane W sobotę święciłyśmy jajeczka, ksiadz sowicie polał nas świeconą wodą (może pomylił z lanym poniedziałkiem). W niedzielęrodzinka pojechała nad morze a ja byłam tak padnieta ze poszłam spać. Akurat ja wstałam to wrócili, ten sen był mi bardzo potrzebny. Popołudniu mimo kapiącego z nieba deszczyku poszłam z mała z mamą na spacer, chciało mi sie troszkę rozprostowac kości. Fajny byl tak spacerek. W poniedziałek bardz źle sie poczułam. I nie od jedzenia a od picia. Jak głupia dorwałam sie do pepsi. Wiem, wiem jest niezdrowa ale mnie sie tak jej chciało. No i szczysciło mnie. Okropnie sie czułam. Przez cały dzień zjadąłm tylko sniadanie i troszke na kolację. Chyba mam dosć tego napoju na długi czas.
Zuzia jest bardzo szczesliwa bo zajaczek przyniósł jej hulajnogę i jeździał zadowolona. Bardzo sie jej ta zabawa podoba
 
Ja też po Świetach jestem przejedzona :) teraz chyba kilka dni bede jadła same owoce i warzywa! :)

Brakuje mi chyba także magnezu bo zaczeły mnie łapać skurcze w łydkach, i zaczełam dodatkowo łykać magnezik, mimo, że łykam zestaw witaminowy dla ciężarnej, no i stale dokucza mi żoładek, i pewnie juz tak bedzie do końca ciązy

A GRIPEXU żeczywiście nie mozna brac w ciąży!!! tylko te leki które dziewczyny pożniej wymieniły!!!
 
Witam po świętach!
Faktycznie nie można brać gipexu i tym podobne.Mąż kupił mi homeopatyczne i rutinosk.Ale się zaprawiłam,a jutro ma zaszycie do szpitala.
Musze kombinować z małą kto ją odda do przedszkola.Całe szczęscie że dziadki mają możliwość zwolnić się z pracy i zaopiekować.
 
Dziewczyny ate krostki o których piszecie, to może wróżba że będzie dziewczynka - takie przecież sa "przesądy" ciązowe ale na ile to jest prawda, to ja nie wiem. Ja krostek przy Krzysiu i teraz nie mam.

Dzis rankiem kiedy mężuś wstawał do pracy, to kiedy położył ręke na moim brzuszku (tak troszkę mocniej), to poczuliśmy kopniaka (na środku brzuszka) - cudowne uczucie i teraz tez czasem maleństwo daje znać o sobie - wiec chyba wreszcie sie doczekałam.

Pogoda jest całkiem fajna wiec z synkiem odbylismy dziś długi spacerek, na którym po drodze spotkalismy troche znajomych. Teraz Krzyś sobie smacznie śpi po takiej dawce świeżego powietrza.
 
Witajcie dziewczyny,
Dziś dopiero zaczęłam jakoś funkcjonować, tzn wstałam z łóżka :)
Od piątku leżałam z gorączką... całe święta spędziłam w łóżku... Ja, moja córka, a od wczoraj też moja mama. Dopadła nas koszmarna grypa. Zbijałam gorączkę paracetomolem, a ponadto mam przepisany antybiotyk :( Nie pamiętam kiedy ostatnio bylłam tak chora, no a świąt też nigdy wcześniej tak nie spędzałam... No i do tego dochodzi jeszcze strach o dziecko. W niedzielę wpadłam w panikę - po południu uświadomiłam sobie, że nie czułam ruchów maleństwa -robiłam wszystko, by się choć trochę poruszyło - na szczęscie okazało się, że też pewnie było tak osłabione jak ja - dziś fika takie koziołki, że hej! Mam też nadzieję, że to całe leczenie mu nie zaszkodzi.
Mówię Wam, dziewczyny, co ja przeżyłam w te święta... koszmar. Mam nadzieję, że to już za mną.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry