reklama

Samotna Matka- Samotna w ciazy?

  • Starter tematu Starter tematu Iff
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
agnes32 ej jestem :) troszke zajeta bylam ale juz mam czas , ja tez ruszylam swoje sprawy i za okolo miesiac bede juz miala pierwsze pieniazki :-) nie martw sie , bylas u adwokata , super pierwszy krok juz jest ale pamietaj ze jak powiedzialas A musisz dokonczyc sprawe :)

ja za to dzisiejsza noc zapamietam na dlugo :-( mielismy grilla ze znajomymi,"moj pan" po spozyciu wiekszej ilosci alkoholu oczywiscie po ciezkich namowach poszedl spac , jak zawsze to ja musialam go rozebrac i ululac no bo kto inny nie wazne ze w ciazy , i mialam zaplate za bycie kochana :-( przez sen wygadal sie :-( wiem ze ma na imie Agnieszka,reszty pamietac nie chce:-( bosh , wiecie dala bym sobie rece i glowe obciac ze on nie jest tym typem czlowieka, no ale coz :-( dzis powiedzialam mu o tym , zapiera sie ze to tylko kolezanka z pracy i nic nie bylo :-( zapytalam jego szefa ( bo jest naszym wspolnym znajomym) i mowi ze owszem flirtuja ze soba co ewidentnie widac ale nie sadzi by doszlo do czegos wiecej miedzy nimi .

zyc mi sie odechcialo , Qrwa dzieciak w drodz nie wazne ze mnie niechce ale nie zdarzyl dobrze wyjsc z mojego lozka pcha sie juz do kolejnego :szok: przeciez to jest jakies nieporozumienie :wściekła/y:








 
czesc mamuski a ja wczoraj pojechalam z kubusiem do szpitala,w ciagu godziny z lagodnej wysypki zrobila sie wielka rana na plecach,glowce,buzi i raczkach,i dusil sie tak ze az siny byl.oczywiscie pan na pogotowiu mowi przeciez dziecko jest zdrowe,to podnioslam koszulke i mowie chyba nie,gdzie jest lekarz,bo chce skierowanie,speszyl sie i mowi o matko ja pani nie pomoge,prosze na oddzial,pogotowie od siedmiu bolesci,brak slow
troche czekalismy i przyszledl jakis pediatra i mowi jakies paskudne uczulenie ale nie powie mi na co,a dusznosc od tego.,i dobrze ze przjechalam bo moglo sie to skonczyc roznie,dostalam recepty i do domu,bo w szpitalu rotawirus na calego
w aptece to malo zawalu nie dostalam ale juz wieczorem po lekach odczulajacych masciach,kapieli w kali widzialam poprawe,a kubus plakal caly dzien,caly dzien na rekach tylko ze mna,juz wieczorem nie mialam sil,plakalam razem z nim,bo czemu to sie dzieje i padlam z nim po 22 w rzecach nie wiadomo kiedy,w nocy wstawalam parenascie razy ale juz jakiby schodzilo,mam czekac do jutra zobaczymy,a najgorsze jest to ze nie znaja przyczyny...

margolcia ja juz bym z takim nie bylam,co za cham,korzysta jak moze
agnes wiem ze ci ciezko ale uwierz ze jak potem sie cos dzieje to juz wtedy wierz ze taki ex jest nic nie warty
 
Ostatnia edycja:
Agnes - każda z Nas była sama w ciąży... zobaczysz urodzi się dzidzia i wszystko będzie inaczej wyglądało. Jest ciężko.. nie będę kłamać, że same różowe chwilę są. Ale jest też wiele radości, uśmiechu i szczęścia, że jest dziecko. Trzymaj się. Wiemy co czujesz. Bo każda z Nas to przeżywała. I każda z Nas dała radę :) czyli nie ma wyjścia i Ty również dasz.
 
agnes zrobilas juz pierwszy ale i najtrudniejszy krok. konczysz ten chory zwiazek. naprawde podjelas dobra i zarazem bardzo trudna decyzje.
mi tez bylo bardzo ciezko podjac decyzje o odejsciu i nawet gdy odchodzilam tak bardzo jeszcze wierzylam ze moj ex "sie opamieta" i zrobi cos bysmy byli rodzina. ja go bardzo kochalam.hmmm jednak on nie zrobil nic kompletnie nic bysmy byli razem. jezuuu jak to bolało, jak mi bylo przykro. niemoglam tego pojac ze nas tak olał, bardzo cierpialam. moj tato wzial wolne z pracy by mnie pilnowac bo bylo bardzo zle.
zachowanie exa tylko mnie utwierdzilo w przekonaniu ze podjelam sluszna decyzje odchodzac.
przezylam samotna ciaze, samotne wizyty u gin, nikt sie ze mna cieszyl z widoku dziecka na usg, sama kompletowalam wyprawke (wyprawka to wyzebrane rzeczy z caritasu i od dobrych ludzi w wiekszosci oraz ze szmateksu). porod tez przezylam. i pobyt w szpitalu oraz widok przeszczesliwych tatusiow. itd itp
bylo i jest ciezko. nie bede ci mowic ze jest wspaniale bo przynajmniej u mnie nie jest.
ale uwazam ze byloby mi jeszcze ciezej gdybym trwala przy ex, gdybym znosila jego chamskie zachowanie, gdybym znosila zachowanie niedoszlej tesciowej.
dlatego uwazam ze podjelas bardzo madra decyzje. obserwuj jak on sie teraz bedzie zachowywal, czy zrobi cos byscie do siebie wrocili, bedzie sie staral? bo jak nie, to znaczy ze dobrze zrobilas.

wiem ze ci ciezko smutno zle. ale wyjscia niemasz musisz wytrwac

za jakis czas bedziesz inaczej na to patrzyla. wiesz jak ja tu przyszlam na forum to dziewczyny mi pisaly "zobaczysz ze za jakis czas to ty bedziesz pocieszac inne dziewczyny" niewierzylam w to. a jednak... teraz tez mi jest ciezko ale juz inaczej do tego podchodze i naprawde za jakis czas bedziesz lepiej sie czula
 
Ostatnia edycja:
dzieki anowi ja o tym wiem...ale sama wiesz jak jest...dziś powiedziałam o wszystkim siostrze i strasznie się zdenerwowała powiedziała że mam się pakować i jechać do niej z dziećmi na cały sierpień...wiec 1 sierpnia jade do Grecji do samych Aten...odpoczne przemysle wiele spraw i wroce z nowym nastawieniem do zycia...już nie mogę się doczekać...najmilsza rzecz jaka spotkała mnie od 2 miesiency....
 
reklama
Katerinka - ale od czego taka reakcja uczuleniowa?? straszne.
Agnes - wyjedziesz, odpoczniesz i wszystko się ułoży powoli.Na wszystko potrzeba czasu. Na oswojenie się z taką sytuacją również. Najpierw trzeba swoje wypłakać a później zacząć układać powoli wszystko
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry