KRROPELKA
Fanka BB :)
mloda1 dobrze, ze masz wsparcie rodziny. bo samej naprawde latwo sie w tym wszytskim pogubic. niestety nie da sie wyzbyc pragnienia posiadania pelnej rodziny dla swojego dziecka. trudno tez nie potrzebowac wsparcia w mezczyznie. a te wszystkie pragnienia i potrzeby czesto prowadza nas do blednych decyzji.
ja mam rodzine daleko wiec musze sie sama ustawiac do pionu i w ramach przestrogi przypominac sobie jak ex mnie potraktowal.
moj ex ma prawie 29 lat. i nie jest bynajmniej najstarszy z naszych "forumowych exow". ale to naprawde nie robi roznicy czy to jest 19 czy 39. oni wszyscy i tak od 5 roku zycia zatrzymali sie w rowoju emocjonalnym
czasem to patrzac na ex z synkiem to sie zastanawiam czy aby moj synus nie jest od noego doroslejszy
ja mam rodzine daleko wiec musze sie sama ustawiac do pionu i w ramach przestrogi przypominac sobie jak ex mnie potraktowal.
moj ex ma prawie 29 lat. i nie jest bynajmniej najstarszy z naszych "forumowych exow". ale to naprawde nie robi roznicy czy to jest 19 czy 39. oni wszyscy i tak od 5 roku zycia zatrzymali sie w rowoju emocjonalnym

czasem to patrzac na ex z synkiem to sie zastanawiam czy aby moj synus nie jest od noego doroslejszy

Niedawno wstałam, odpalam kompa, wchodzę na grono a tam wiadomość, od exa. Pyta, czy nic się nie zmieniło w terminie porodu i czy on będzie mógł przy nim być. To chyba jest żart jakiś. Po tym, co przeszłam i w dodatku sama on się pyta, czy będzie mógł być przy porodzie. Może jeszcze pępowinę chce przeciąć :/ Jak go prosiłam, żeby pomógł finansowo, to wtedy go nie było. Nie widzieliśmy się od marca, kontaktu nie mamy od maja, a on teraz wyskakuje z takim pytaniem
