julcia7777
Fanka BB :)
Współczuję. Powiedz mu to kiedy przyjdziew ogole najlepsze jest to, że jest sobota mój mąż ma wolne i znowu nie mam pojęcia gdzie jest i wszystko byłoby ok tylko właśnie żal mi jest dzieci, że nie spędza z nimi czasu...
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Współczuję. Powiedz mu to kiedy przyjdziew ogole najlepsze jest to, że jest sobota mój mąż ma wolne i znowu nie mam pojęcia gdzie jest i wszystko byłoby ok tylko właśnie żal mi jest dzieci, że nie spędza z nimi czasu...
wiele razy próbowałam ale on w ogóle uważa, że ja rozpieszczam dzieci za wzorzec pokazuje mi np. sasiadów gdzie syn praktycznie nie wychodzi na dwór... wiele razy mówił że tylko poszedł do kolegi itp i wszelkie moje żale traktował jako głupie kobiece emocje *teraz sobie przypominaam, że byl taki serial Alo alo kiedy facet zdradzał żonę i ich przyłapała zawsze mówił ty głupia kobieto nie widzisz że ... i dawał jakąś durną wymówkę i ona w to wierzyła jeszcze go przepraszała to ja tak nie mam tzn on w ogóle nie widzi potrzeby rozmawiać chyba że o konkretach rachunkach kiedy trzeba iść do urzędu itp.
Albo może przestań się w ogóle odzywać, bardziej się stroić itp. czasami działa to na mężczyzn jak zimny prysznicwiele razy próbowałam ale on w ogóle uważa, że ja rozpieszczam dzieci za wzorzec pokazuje mi np. sasiadów gdzie syn praktycznie nie wychodzi na dwór... wiele razy mówił że tylko poszedł do kolegi itp i wszelkie moje żale traktował jako głupie kobiece emocje *teraz sobie przypominaam, że byl taki serial Alo alo kiedy facet zdradzał żonę i ich przyłapała zawsze mówił ty głupia kobieto nie widzisz że ... i dawał jakąś durną wymówkę i ona w to wierzyła jeszcze go przepraszała to ja tak nie mam tzn on w ogóle nie widzi potrzeby rozmawiać chyba że o konkretach rachunkach kiedy trzeba iść do urzędu itp.
No to może konkretnie napisać na kartce, że 10 sierpnia Ty idziesz z synem na "W głowie się nie mieści 2" a mąż na plac zabaw z 3 pozostałych. Że 15-tego jedziecie całą rodzina nad jezioro itd. Kartkę powiesić na lodówce i egzekwować...wiele razy próbowałam ale on w ogóle uważa, że ja rozpieszczam dzieci za wzorzec pokazuje mi np. sasiadów gdzie syn praktycznie nie wychodzi na dwór... wiele razy mówił że tylko poszedł do kolegi itp i wszelkie moje żale traktował jako głupie kobiece emocje *teraz sobie przypominaam, że byl taki serial Alo alo kiedy facet zdradzał żonę i ich przyłapała zawsze mówił ty głupia kobieto nie widzisz że ... i dawał jakąś durną wymówkę i ona w to wierzyła jeszcze go przepraszała to ja tak nie mam tzn on w ogóle nie widzi potrzeby rozmawiać chyba że o konkretach rachunkach kiedy trzeba iść do urzędu itp.
@Aprima no ale czemu Ty pozwalasz mu na takie sytuacje? W sensie nie zrzucam winy na Ciebie, absolutnie, ale czemu zwyczajnie nie zaczniesz wymagać, zeby on zajmował się własnymi dziećmi?
To nie jest kwestia poproszenia. To jego obowiązek.
No to może konkretnie napisać na kartce, że 10 sierpnia Ty idziesz z synem na "W głowie się nie mieści 2" a mąż na plac zabaw z 3 pozostałych. Że 15-tego jedziecie całą rodzina nad jezioro itd. Kartkę powiesić na lodówce i egzekwować...
No pewnie że moze. I zostaje wtedy kop w tyłek na do widzeniaA jak chcecie to egzekwować?
Przecież chłop może na to spojrzeć, roześmiać się i wyjść znowu na piwko![]()
ja też mu to mówiłam ale niestety mogę sobie skakać i tuptać a jego to nie obchodzi teraz przyjęłam taktykę , że nie mogę już się denerwować bo szczerze wydaje mi się, że dostałam przez to już nerwicy weszłam na to forum bo czuję się lepiej jak mogę pogadać on właśnie wrócił nie odzywamy się do siebie i ja nie chcę, żeby on już widział, że mi w ogóle zależy...@Aprima no ale czemu Ty pozwalasz mu na takie sytuacje? W sensie nie zrzucam winy na Ciebie, absolutnie, ale czemu zwyczajnie nie zaczniesz wymagać, zeby on zajmował się własnymi dziećmi?
To nie jest kwestia poproszenia. To jego obowiązek.
Czekaj. Chłop Cię regularnie zlewa, a Ty stwierdzilaś, że nie będziesz się denerwować?ja też mu to mówiłam ale niestety mogę sobie skakać i tuptać a jego to nie obchodzi teraz przyjęłam taktykę , że nie mogę już się denerwować bo szczerze wydaje mi się, że dostałam przez to już nerwicy weszłam na to forum bo czuję się lepiej jak mogę pogadać on właśnie wrócić nie odzywamy się do siebie i ja nie chcę, żeby on już widział, że mi w ogóle zależy...