Ida Sierpniowa
Fanka BB :)
wioli, ja cię normalnie kobieto podziwiam, szczerze!!! bo jednak do dziecka trzeba mieć podejście żeby je sobie "ułożyć"... co z tego że ja próbowałam jak w starciach matka vs. dziecko, z reguły wygrywa dziecko, bo boję się że się zaryczy i pogotowie będzie trzeba wzywać
no ale fakt faktem, u nas drzemka jeszcze jest, z zegarkiem w ręku 1,5h
plus minus dwie minuty, dosłownie!!! ale pora znowu nie taka stała, bo między 12:30 a 14 odpływ następuje. może naiwna jestem ale cały czas liczę na to, że tłumaczenie starej w końcu trafi do dziecka i znudzi się jej i wygram (z leżaczkiem np
)... życie pokaże, nie?
no ale fakt faktem, u nas drzemka jeszcze jest, z zegarkiem w ręku 1,5h
plus minus dwie minuty, dosłownie!!! ale pora znowu nie taka stała, bo między 12:30 a 14 odpływ następuje. może naiwna jestem ale cały czas liczę na to, że tłumaczenie starej w końcu trafi do dziecka i znudzi się jej i wygram (z leżaczkiem np
)... życie pokaże, nie?
Na wieczór na ogół problemów nie ma ale i tak przy mężu nawet nie zamiałknie a przy mnie zawsze się chwile potarmosi 

dobrze, że pepti staniało to nie zbankrutujesz ;-)
Tulam i współczuje :*