Kania78
...
Ano...
Czy Wasze dzieci tez tak robią?Amelka wyrzuca z łóżeczka celowo miśka,smoczka i natychmiast zaczyna płakać,żeby jej podać.A jak podam,znów wyrzuca i płacze.A na pewno płacze za nimi,bo wczoraj się wkurzyłam i po raz n-ty nie poszłam jej podać,to położyła się i przez szczebelki usiłowała dosięgnąć.
Happy u Nas tak właśnie jest, w nocy zabawa w wyrzucanie wszystkiego co ma pod ręką i wołanie "mocio, daj mi"...i tak w kółko...
Alicja powiem Ci, że u mnie bardziej mąż jest tak przeczulony na każde kwęknięcie Oliwii. Ja jak jestem padnięta, to potrafię tak mocno zasnąć że nie słyszę nic.
Ostatnia edycja:




