reklama

Sen maluszkow

oczywiście zazdroszcze wszystkim mamom ktorych dzieciaaczki spia cała noc-Wy to macie dobrze:tak:
u nas w miarę w normie-pierwsza pobudka kolo 1-2,druga kolo 5-6,pobudka okolo 7.
a tak piszecie o tym smoczku bo ja mam takie cos-nie wiem skad jakos sobie ubzduralam-ze jak juz borysek czasem usnie ze smoczkiem to ja mu go wyciagam po chwili zeby z nim nie spal,a moze wlasnie lepiej zostawic ze smokiem to by dluzej spal???
 
reklama
To ja wspominajac to co bylo jeszcze niedawno(pobudki co 2 godziny) teraz mam raj!!! Synek spi cala noc,zasypia ok 8 ,czasem sie obudzi w nocy to wypija troche wody i spi dalej,o 5.30 sie budzi glodny ale zje i dalej spimy juz razem:-) .Teraz jak sie obudzi wiecej niz raz to juz jestem"zla" i sie zastanawiam jak ja dawalamrady wstawac co godzine czy co dwie do niego:confused::szok:
ja odkąd odstawiłam Miłosza od cyca mam tak samo jak Sheeney...czyli zazwyczaj przesypia całe noce,lub wstaje na jedno karmienie (ale żeby nie było czasami zdarzają mi się noce "ala maruder")więc ogólnie to co było kiedyś a teraz odnośnie pobudek to jestem bardzo zadowolona z takiego obrotu sprawy (zazwyczaj usypia ok.20 i śpi do ok.7....czasami dłużej):-):-)
 
Renata,z tym smoczkiem to chyba nie ma reguły...ja Amelce zostawiam,a ona i tak po chwili go sama wypluwa i spi dalej,ale potrafi sie obudzic w nocy i wtedy szybko trzeba leciec i tego smoka jej wtykać,żeby spała dalej.
 
A wiecie że z tym smokiem coś może być? bo ja jak zabierałam małej jak tylko usnęła to mam wrażenie że pobudki "smoczkowe" były częstsze, a teraz sama go wypluwa po uśnięciu i kurcze rzadziej mi sie budzi, a czasem moge przyhaczyć że ona jak sobie wypluje to go ma blisko buziaka i przez sen jak sie przebudza sama sięga po smoka i sobie wkłada :eek::sorry:
 
U Amelki jakims dziwnym trafem smoczek zawsze ląduje pod jej główką,więc to ja musze go spod niej "wydłubywać" i dawać...albo gdzies w nogach pod kołderką:eek:.
A w ogóle,to już dawno miałam to napisać,ale chciałam poobserwować i sprawdzić,czy to faktycznie o to chodzi.
Otóż jak byłysmy u siostry,to chciałam do snu okryć Amelke takim polarowym kocykiem złożonym podwójnie.A sis mi na to,że będzie jej zimno.Ja,że w domu tez śpi pod cieniutką kołderką.Ale siostra nalegała,żeby spróbowac i dała jej jeszcze jeden kocyk z polaru podwójnie złożony i jeszcze na wierzch taki koc z dzianiny bawełnianej tez podwójnie złożony.I,wiecie,co?U niej tak opatulona przesypiała całe nocki,pierwsza pobudka była o 6.00 na butlę:confused2:.No,więc po powrocie do domu zamieniłam jej letnią kołderkę na tę grubszą,"zimową" ,do spania zaczęłam ubierać zawsze długi rękaw i długie spodenki i faktycznie ilość pobudek w nocy znacznie się zmniejszyła:eek:(wyjątkiem jest dzisiejsza noc,ale to coś ewidentnie jej dokuczało).Może niektóre dzieci to faktycznie takie zmarzluszki i lubią mieć cieplutko,a my za lekko je okrywamy????Sama nie wiem,ale u nas się sprawdza.:tak:
 
Happy coś w tym musi być, bo moja też lubi być opatulona, w krótkim rękawku spała tylko jedną nockę ale budziła się co chwilę. Teraz śpi albo w piżamce albo body z długim rękawem i kocyk do przykrycia. A co do smoka, my też zabieraliśmy jej jak mocno zasnęła kiedyś a teraz sama wypluwa po 5-10 minutach, w nocy czasami sama sobie weźmie a jak nie może znaleźć to woła...
 
reklama
No,my tez mamy kilka.Ostatnio uszyłam jej takie "coś" na łóżeczko,bo musiałam zasłonić kontakt,do którego wciąż usiłowała się dobrać,a potrzebuję go,więc nie mogę dac zwykłej zatyczki.No i na tym "czymś" zrobiłam kieszonki- tam zawsze wkładam smoczki,butlę z herbatką,czasem Abdullach w dzień tam mieszka.Dzięki temu smoczki mam pod ręką,ale szybko sie "kończą";))) i trzeba je zbierać po łóżeczku:).
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry