• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Sen maluszkow

Roxi Natalka już w brzuszku bardzo dużo spała, mało aktywna była. Od początku jej krótkiego życia, nie miałam problemu z jej usypianiem i marudzeniem. Szybko zasypia i śpi spokojnie. Oby tak już zostało na zawsze:-) zatem nie wyobrażam sobie, jakby się to miało zmienić :no:
 
reklama
Co do smoczków, to my najpierw mieliśmy 1. Potem kupiliśmy 2 od 6 m-ca. Niestety,jeden zgubilismy prawdopodobnie gdzieś w jakimś sklepie(jeszcze z łańcuszkiem). Więc znowu męczymy się z jednym. Generalnie Franek sam sobie znajdzie smoka w łóżeczku,o ile smok ten leży na podusi. Jeśli jest gdzieś dalej lub na podłodze,to biegam w nocy z telefonem(czyli latarką) i szukam go w pocie czoła,coby szybciej zatkać buziunię;-). Ale takie sytuacje zdarzają się rzadko,bo Franek śpi całą noc;-):tak:
 
U nas nie ma spania bez smoka. Kiedyś mu wyjmowałam jak zasnął, ale teraz zostawiam, bo on i tak mu potem wypada zaraz z buzi a jak leży w łóżeczku to jak sięw nocy przebudzi i go namierzy to sam sobie do buzi wsadzi i dzięki temu ja mam mniej wstawania. Ale bywa różnie - bo często smok ląduje poza łóżeczkiem, albo w śpiworku (nie wiem jak on go sobie tam wsadza. A raz to znalazłam smoczek w body małego, w którym spał:szok: To dopiero była szukanina. My mamy 2 smoczki i ten zapasowy leży w przyborniku przy łóżeczku.
 
No ,właśnie,z tym samodzielnym znalezieniem,to raczej nie mam co na to liczyć- sama mam przeważnie trudności z ich zlokalizowaniem- albo gdzieś pod główką go ma,albo w nogach ...rzadko się zdarza,żeby smoczek grzecznie sobie leżał na podusi:/.Widocznie Amelka strasznie się wierci w nocy.
 
u mnie też nie ma szans na samodzielne zlokalizowanie smoka, ja ledwo go znajduję, a zwykle nie znajduję od razu tylko daję nowego, a tamtego dopiero wtedy szukam
 
wiem, że post pod postem, ale co tam ;-)
stwierdzam, że moje dziecko chyba ma na odwrót niż Wasze dzieci, bo jak dziś przymarzł trochę w nocy to spał bez pobudki ;-)
a w ciągu dnia sprawdza się u mnie wyjście z pokoju. jak zostaje sam to pięknie sobie radzi sam z zaśnięciem w łóżeczku.
 
nat no to super, może Pudzianek jest tych zimnolubnych :-) Natalka dziś jakoś sie przebudzała, aż dwa razy musiałam jej dawać mleko.Widocznie głodna była, skoro tak się budziła. Przez dzień mało zjada chyba z powodu tych upałów.:baffled:
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry