renata borysek
Fanka BB :)
Natolin a widzisz,a tak sie balas,może juz bedzie dobrze

Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.

1) loliszka, byłaś naszą skarbnicą wiedzy w czasie ciąży, a teraz coś czuję że do twojego Mka będziemy się „uśmiechać” z okazji problemów wychowawczych))
2) dziewczyny, moja córcia od początku płuca ćwiczyć lubia ja zawsze robiłam wszystko żeby ją uspokoić. Teraz, kiedy płacze bo wredna matka odsunęła ją np od kosza na śmieci (cudo po prostu!!! Większej atrakcji w całej chacie nie ma:/) olewam i próbuję zająć czymś innym. Ale płacz przy usypianiu dobija mnie po całosci... pewnie dlatego, że gdzieś tam w głębi psychy marzy mi się taki mały przytulasek, który po utuleniu zasypia z uśmiechem na buziaku
a Inka ma w głębokim poważaniu tulenie...i tak w szoku jestem, bo ostatnio łapie czasem fazę na przytulenie się i danie buziaka!!!
3) A zasypianie u nas dalej tak samo: wieczorem po kąpieli zazwyczaj zasypia przy butli, jeśli nie, to lepiej jak M jest w domu:/ on pomruczy, pogłaszcze tyłek (klepanie jest passe!!!) i dzieć odlataa ja muszę wysłuchać całości koncertu (i tu zgadzam się że łatwiej zasypia spłakane dziecię;P) i potem odbija mi sie to na psychice
w dzień zasypia albo w wózku (i tak pomruczeć trza i tak), a jak nie to w leżaczku – innej opcji niet...
4) Co do męczenia dziecka żeby szybciej zasnęło wieczorem, to u nas to nie jest regułą. Może być padnieta jak koń po westernie, ale jeśli do 20:30 nie leży w wyrku z butlą w dziobie to i tak będzie akcja i tak! Lepiej nie przegapiać pory kąpania bo potem ochrypnąć idzie od mruczenia, a dzieć jak na durecalach pomyka po łóżeczka i ma w tyle starania rodziców:/
5) Samodzielne usypianie przed nami. Nie mam odwagi aktualnie, o.
naprawde jak go kłade spać to czuje się jakby mu to za kare robiła, tak się zawsze broni
Już jak był noworodkiem to się zastanawiałam skąd te wszystkie dane w książkach że takie małe dzieci śpią po kilkanaście godzin na dobe, mój napewno tyle nie spał
fakt że szybko zaczął przesypiać nocki ale w dzień to potrafił zamknąć oczy na 5 sekund i już był wyspany
a ja też sobie zawsze wyobrażałam słodkiego bobaska zasypiającego z uśmiechem na twarzy a ja się mu z rozkoszą przypatruje ... ta jasne
Od początku przyzywczajaliśmy go do zasypiania nie w idealnej ciszy, a teraz sama zachowuje się cicho bo przeraża mnie wizja ponownego usypiania
Wymęczenie przed spaniem, też nie jest regułą bo jak sie przegapi moment, co ostatnio niestety często mi się zdarza to nie ma zmiłuj :-(
Aż lekarz był pod wrażeniem, że taki drobny, a tak głośno krzyczy 
No oszukał mnie skubaniec.