reklama

Sen maluszkow

U nas nocki raczej przespane od około 20 - 5.30, czasem z pobudką na mleko koło godziny 3.
Pierwsza drzemka od 8-10, a druga od 13 do około 15tej.
Natallka to śpioszek po mamusi chyba :-D , tylko , że ja już przez dzień nie potrafię spać, tak jak ona
:-)
 
reklama
RANATA wydaje mi się, że do momentu odstawienia od piersi niestety nocki z pobudkami będziemy miały:) w sumie to ja juz sie przyzwyczailam i momentami nawet nie rejestruje, że D. mi Młodą do karmienia podał ale jednak dla Niej nie jest to za dobre, bo przecież układc trawienny potrzebuje przerwy w "tankowaniu"...
 
Makuc jak jeszcze w zeszłym m-cu czasem G mi przyniósł boryska do karmienia,a wtedy on jeszcze ze 3-4 razy się budzil to ja też za bardzo nie czaiłam nawet nie wiedziałam czy ja po niego szłam czy on mi go przyniósł,:sorry2:,
wiesz ja to bym już chciala pomalu od cyca przecz ale na ostatniej wizycie jak byłam to nasza pani nam pow że jeśli się zdecyduję to nie mam tego robić tak drastycznie że z dnia na dzien bo w tym wieku to dziecko już jest bardzo przywiązane i bardzo takie odlączenie od piersi będzie przeżywać,że stopniowo,pomalutku ale jakos ja nie umiem się za to zabrać:no:
 
U nas te przebudzenia nocne poza karmieniami mają jedną przyczynę - swędzące i bolące dziąsła. Na ogół smoczek pomaga, ale czasem się drze nawet za smoczkiem. No i oczywiście przed pojawieniem się każdego nowego ząbka ilość pobudek się zwiększa z nocy na noc, potem się pojawia ząbek, kilka dni spokoju i na nowo pobudki. To samo jest w dzień. On ma 2 drzemki, ale nie są zbyt długie - tak ze 40 min, jak pośpi godzinę to jest super. No i też te drzemki są z pobudkami i ponownym usypianiem. Te dziąsła mu dokuczają strasznie i się budzi z wrzaskiem, trze rączkami brodę i wierzga się. Najgorzej jak się już nie da go ponownie uśpić, bo wtedy jest niedospany i wkurzony na maksa, co oznajmia całemu światu fochami i wrzaskami przez kolejne 2 godziny. Potem mu się już humor poprawia. Ja poznaję jak mu ząbki dokuczają po tym że on wtedy trze sobie rączkami brodę, i okolice szczęk i odpycha rączkami wszystko co się zbliża do jego buzi - butelkę, mój palec z porcją bobodentu, a nawet smoczek. Najgorsze jest z tym Bobodentem, bo nie mogę mu posmarować, często jest tak że mąż mu rączki trzyma, ja szybko smaruję, wtykam smoczek i dopiero wtedy on się uspokaja.
 
to jak przez zęby to chociaż wiadomo o co chodzi... u nas często nie wiadomo i zawsze są to pobudki tylko przy nocnym spaniu, a nie przy drzemkach dziennych.
dzisiaj się udało ciurkiem, bez żadnej pobudki spać do 5, ale później niestety już o 6 pobudka :-(
 
reklama
Nice,ja Dentinox Amelce "aplikowałam" na smoczku,bo inaczej się nie dało.I pomagało,nie musiałam wcierać.

No jak mu z przodu rosły ząbki to też właśnie tak robiłam. Ale teraz mu trzonowe idą i jak na smoczku dam to i tak nie działa bo nie trafia w miejsce bólu i tylko niepotrzebnie wtedy mały lidokainą faszerowany jest, więc palcem mu wcieram w konkretne miejsce w którym się ząbek przebija. Teraz mu idzie prawa górna czwórka, ta lewa jakoś szybko się przebiła, a ta już ponad tydzień go męczy. Czuć palcem że jest już tuż tuż, ale wyleźć nie może :/ Ehhh... kiedy już te zęby się skończą, bo mam ich po dziurki w nosie.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry