reklama

Sen maluszkow

Onesmile - a ja myślę, że ta 1 noc bez jedzenia jest sygnałem, że zbliża się piękny okres przesypiania całych nocek :-) Mam taką nadzieję. U nas też mały miał w zeszłym tyg. jednorazowy incydent i przespał całą noc. No ale teraz nadal się buzi na butlę, ale już tylko 1 raz, a nie jak wcześniej 2. Oby maluszki już niedługo zaczęły przesypiać nocki na dobre :-)
 
reklama
NATOLIN nieźle :laugh2: gratuluję podjęcia decyzji dot. "oddelegowania" Pudzinka do własnego pokoju [to po pierwsze] a po drugie cieszę się, że udało Ci się dospać tak "długo" i to bez żadnych pobudek. U nas jest to niemożliwe póki co :-(
 
NATOLIN aaaaaa ;-) a czy przypadek, czy nie to się po 2-3 nockach wyjaśni.
Ja mam czasami wrażenie, że Alicja rozbudza się w momencie kiedy my się spać kładziemy [jej pierwsza pobudka zazwyczaj jakies 10min. po naszym położeniu się do łóżka ma miejsce] a później już ma płytki sen przez to. Zresztą nie dziwię się, gdyż sama w momencie kiedy śpię a D. znacznie później się kładzie to się wybudzam.... ooo właśnie KANIA też to potwierdza.
Ja bardzo bym chciała Młodą oddelegowac do siebie ale póki karmię to nie za bardzo mi to na rękę, gdyż musiałabym pół domu przejść w stanie ledwokontaktującym i potem wrócić a to już by niezłe wyzwanie dla mnie było.
 
KANIA a to u Was nie ma pobudek w nocy? Wydawało mi się, że są.

Ja jeśli tylko mały będzie się tak samo budził w nocy to wracam spać do jego pokoju, bo dla mnie to bez sensu latanie między pokojami.
 
Natolin są pobudki i to czasami co godzinę, ale jak jest taka nocka to ja lub mąż w nocy kładziemy u niej w pokoju ale to naprawdę w takich wyjątkowych sytuacjach, pobudki zwykle są od 2 do 4 normalnie ale dla mnie to nie problem wstać i pójść do drugiego pokoju, bo i tak mnie wybudza jej płacz i tak.
Makuc ja karmiłam Oliwię pół roku, dochodziłam oczywiście do niej, nie raz to jeszcze mąż wstawał ze mną i dokarmiał mnie, co bym nie spadła...
 
onesmile, oby takie "incydenty" zdarzały się coraz częściej aż wkońcu będą normą :tak::-)

makuc,
ja też mam takie przypuszczenie :sorry: Patryk po naszym wejściu do pokoju, chociaż byśmy byli najciszej jak umiemy i tak w jakiś sposób się rozbudza i śpi już lekko, co i raz się przebudzając :confused2: Mamy w planach przeniesienie się z sypialni do dużego pokoju, a w sypialni zrobilibyśmy pokój dla niego, ale to jeszcze troche czasu, bo musimy mieć kase na zmiane paru mebli :happy:
 
reklama
U nas ostatnia nocka do dooopy. Mlody obudzil sie przed 2ga, zrobil fałszywy alarm na jedzenie po czym zjadl tylko 80ml i nie spal ponad godzine...Zasnal 3.10,a ja kompletnie rozbudzona nie moglam zasnac do 4tej. Na szczescie pospal do 7.20 a ja z Nim.
Normalnie nie chce myslec, co to bedzie, jak On bedzie tak wariowal, a ja bede musiala do pracy isc...Kosmos.
Roxi - mnie sie tez marzy osobny pokoj dla Pawla i ten sam zabieg musielibysmy zrobic.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry