reklama

Sen maluszkow

Natolinko Miłosz śpi w nocy najdłużej tak ok.10 godz.a w dzień łącznie (przeważnie są dwie drzemki) śpi od 1 do 3 godz (ale to też rzadko)..a wieć jego maksimum dobowego snu to jakieś 13 godz:rofl2:
 
reklama
Wojtek ostatnio dziwnie sypia. W nocy nie ma problemu, bo zawsze zasypia ok. 18:30-19:00 i śpi do ok.6:00 (choć zdarzają się pobudki o 4:00 albo 5:00:crazy:). Natomiast w dzień ma różnie. Czasami rano pada nieprzytomny ze zmęczenia (ok.8:00-9:00) i śpi 1-2 godziny. Potem jeszcze po południu ma drugą drzemkę, która trwa podobnie ok. 1-2h (ok. 13:00-14:00). Niekiedy znowu rano wcale nie granie się do spania i śpi dopiero po południu, o podobnej porze. Wtedy zazwyczaj przesypia 2-3 godzinki. Myślałam, że powoli przestawia się na jedno spanie, ale zdecydowanie częściej śpi dwa razy w ciągu dnia. Nie mogę go nie położyć rano, bo sam idzie do łóżeczka, bierze smoka i chce wejść do środka. Jak jest śpiący, to wystarczy, że go przykryję i za 5 minut nie mam dziecka :tak: Jeśli nie chce spać, nie będzie, chyba żebym go usypiała na siłę, czego nie robię :-) W sumie tego snu Wojtusia wychodzi dość sporo, bo 14-16 godzin :szok: No cóż, w końcu wypadałoby, żeby odespał okres noworodkowy, gdy budził się co 1,5-2 godziny (przez 4 pierwsze miesiące!!!)
 
U nas snu nocnego jest ok 10 godzin, jeśli jest dobra nocka ;-) a w ciągu dnia 2 drzemki po ok 1 godzince, czyli razem na dobe wychodzi ok 12 h :blink: chociaż w żłobku to troche inaczej wygląda bo spać tam nie chce, a jak już spi to bardzo czujnie i się budzi :-( ale nie dziwne, najpierw musi się przyzwyczaić do nowych warunków :tak:

kania, tulam :* U nas też ostatnio ciężkie nocki :sorry2: a Patryk przedwczoraj zrobił pobudke już o 4 rano :szok: dzisiaj było troszke lepiej bo o 5 :dry: ehh trzeba się pocieszać ze bedzie lepiej :happy2:
 
Jak sobie pomyślę o dzisiejszej to już mnie słabi...
Oliwii zęby idą, poza tym Roxi tak jak u Ciebie infekcja się znów wdarła więc wesoło...
Spała dziś chyba z 3 razy, teraz padła nie wypijając kropli mleka...w ogóle dziś jedzenie było bleeee
 
kania, u nas też zęby do tego wszystkiego się dołączyły :tak: więc jest ostra jazda bez trzymanki :baffled: nawet nie wiem czy ta dzisiejsza podwyższona temperatura to nie wina zębisk, które się próbują wykuć :dry:Nocki jakoś się nie boje, ale jak sobie pomyśle o pobudce o 4-5 rano to już mi słabo :hmm: Dobrze, że jutro wolne, więc może jakąś drzemke w ciągu dnia sobie zafunduje, a co! :cool2:
 
reklama
dzięki dziewczyny za odzew, zastanawiałam się jak to jest u Waszych dzieciaczków, bo myślałam, że u nas są jakieś minimalne ilości, ale jednak nie.
tylko w ostatnich dniach drzemka pierwsza przesunięta na najwcześniej 10, więc i ja mam później pierwszą drzemkę (o ile po podaniu mleka o 7 i włączeniu małemu tv nie pójdę spać ;-) )
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry