Od pewnego czasu mam problem z usypianiem Olka... na noc zasypia nawet nawet... ale w ciągu dnia to jest tragedia, teraz też płacze jak szalony, a ja opadam z sił. Widze, że jest zmęczony, ale woli być na rękach niż w łóżeczku.
Czytałam tą książkę od PaulinnyAnny "Uśnij wreszcie" i w sumie dobrze usypiałam Olka jakbył mały, zasypiał w łóżeczku bez niczyjej pomocy, dałam mu pieluszke tetrową do tulenia, smoczek i Olek lulał.
A teraz mam wrażenie, że ona pada bo jest wykończony wrzaskiem. :sick: Ja również jestem wykończona wrzaskiem i chodzę nerwowa.