A w Gdyni dziś słoneczko (jeszcze

). Pewnie to wykorzystam i pójdę sobie na spacerek
Ale miałam dzisiaj sen: śniło mi się, że miałam synka i strasznie się bałam go zostawić samego w domu z P. (pomimo że synuś miał ok. 2 lat), a musiałam iść do pracy. W końcu poszłam, ale dzwoniłam co 5 minut i sprawdzałam, czy wszystko ok. Cała w nerwach ogólnie byłam, no i jak wróciłam do domu, to się okazało, że tatuś wymienił synkowi całą garderobę i mały miał wszystkie ciuchy identyczne jak tatuś (tylko oczywiście w swoim rozmiarze) - spodnie bojówki, bluzy z kapturem, t-shirty, nawet majtki

Jak przyszłam to byli identyczmie ubrani, siedzieli na kanapie i oglądali TVN Turbo. Patrzę, a mały ma głowę na łyso ogoloną (jak tatuś). I nie wiem czemu w tym śnie podbiegłam do niego, podniosłam mu do góry bluzę, żeby sprawdzić, czy też mu wyrosły takie mięśnie, jak ma mój P. (P. trenuje amatorsko kulturystykę od kilkunastu lat) :laugh: :laugh: :laugh: Na szczęście był tylko kochany dziecięcy brzusio

Uspokojona opadłam na kanapę... Patrzę, a na stole leży otwarty CKM porysowany kredkami.... I to już koniec snu :laugh: :laugh:
Od początku ciąży mam sny jak filmy i każdy taki zakręcony

Chociaż ten akurat, jak znam mojego mężczyznę, mógłby się naprawdę spełnić :laugh: