Ja już jestem. Dzisiaj pospalam tylko pół godzinki, bo co zasnęłam to ktoś dzwonił do drzwi. O 12 wybrałam sie na miasto i kupilam nową "M jak mama". Oglądałam wózki, łóżeczka, ale nic nie wymyślilam, jestem dalej głupia w tej sprawie :-(.
Fajnie że tyle dziewczyn mialo usg dzisiaj - jakby giny si umówiły ;-), ciesze sie że wszystko z maluszkami dobrze.
Jutro idę na bazary, podobno mają stoisko z ciążowymi ciuszkami, to coś na lato może zakupię - jakieś gatki i bluzke. Największy problem to mam z ubiorem na 3 czerwca - jest wtedy komunia chrzesniaka mojego męża, to dopiero zacznie mi się nerwówka pod koniec maja - będę wszystkich zamęczać że nie mam co na siebie wlożyc


. Później mam jeszcze ślub w lipcu, też peweni będzie problem ze strojem, bo to już trzeba bardzo elegancko wystąpić

- a nie ma sensu kupowac specjalnie na taką okazję ciuszków - ehhh,może coś wymyślę.
Czemu ta
Viviana się tak dlugo nie odzywa? Może w podróży poślubnej jest? Odezwij sie bo zaczynam się martwic:-(