Claudi
Zadomowiona(y)
mnie na szczescie to nie dopadlo.ale wciaz mam strach ze czegos nie kupimy co bedzie nam na prawde na poczatku potrzebne ale ska ja mam to wszystko wiedziec co jest potrzebne od razu a co mozna kupic pozniej....:sick:nigdy nie bylam w ciazy a w domu malych dzieci tez nie bylo bo mam tylko brata ktory jest mlodszy tylko nieclae 1,5roku


a poza tym nie umiem sie powstrzymac czasami, dopiero teraz troche przystopowałam

i boje się,że mieszkanie z nia non stop przez 5 dni w tygodniu mnie przerośnie, bo bardzo nie lubie jak ktos mnie do czegos non stop zmusza ( w tym wypadku do słuchania ojca T
), ze juz nie wspomne o braku intymności i swobody w mieszkaniu.No ale niestety nie ma wyjścia, bo zalezy mi na pracy wiec wole chyba mniejsze zło
ale ja na szczescie nie musze z nia ogladac bo jej kiedys powiedzialam ze nie potrafie ogladac filmu gdzie nic innego sie nie dzieje tylko wszyscy placza i kobiety i mezczyzni.....i mam spokoj.....gorzej mam tylko ze zwierzatkiem domowym!!!!!kotek tesciowej.ja nie przepadam za kotami a po drugie gdzies w podswaidomosci mi jeszcze siedzi ze kobieta w ciazy powinna sie trzymac z dala od kota ze wzgledu na toksoplazmoze no i jeszcze moj lekarz powiedzial ze moj organizm zwalcza toksoplazmoze ale od kuwety kota zebym sie trzymala z daleka...i jak na zlosc ten ''kochany'' kotek usilnie probuje sie dostac do naszego pokoju przy kazdej okazji jaka istnieje i wchodzi na rzeczy dziecka a ja dostaje torsji.