Hej, chyba już rzadziej kłuje. Ale się strachu najadłam. Teraz czasami jak zaboli to tak bardziej z lewej. Boshe, dziewczyny, nerwowo sie wykonczę. Już sobie wyobrażałam najgorsze... Musze sie wyluzować trochę. Szkoda że piwka sie nie można napić ;-) Ale w sumie nadal pobolewa :-(
Aga - a może Ty mi powiesz, czy kłucie w podbrzuszu tak raz na kilka minut to coś strasznego? Bo Ty doświadczona mamusia jesteś :-)
Dziewczyny, muszę sie Wam przyznać, ze na początku tak jakoś niewiele czulam do mojej fasolinki, ale teraz z dnia na dzien coraz bardziej sie do niej przywiazuje. Juz zresztą nie wyobrazam sobie bez niej życia. To chyba miłość :-)
buziaki
Co do witamin, to biorę Elevit i dodatkowo jeszcze żelazo. U mnie chyba uzasadnione, bo wszystkie te hemoglobiny, hematokryty poleciały w dół na łeb na szyję ;-)
Aga - a może Ty mi powiesz, czy kłucie w podbrzuszu tak raz na kilka minut to coś strasznego? Bo Ty doświadczona mamusia jesteś :-)
Dziewczyny, muszę sie Wam przyznać, ze na początku tak jakoś niewiele czulam do mojej fasolinki, ale teraz z dnia na dzien coraz bardziej sie do niej przywiazuje. Juz zresztą nie wyobrazam sobie bez niej życia. To chyba miłość :-)
buziaki
Co do witamin, to biorę Elevit i dodatkowo jeszcze żelazo. U mnie chyba uzasadnione, bo wszystkie te hemoglobiny, hematokryty poleciały w dół na łeb na szyję ;-)
Ostatnio edytowane przez moderatora:

. Z tego co widzę w jakiejś aptece internetowej nie jest on wcale droższy od feminitalu N (prenatal complex - 25zł, a feminital N -28zł obydwa za opakowanie 60tabletek). Teraz biorę prenatal classic, bo ma stosunkowo wysoką zawartość żelaza, a ja zwykle anemik jestem :-).