reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
:-Dkasakx dziekuje za zaproszenie... komp mi sie zawiesza:wściekła/y: ja nie umie wymiotowac... ale za to sie dlugo mecze... polecam herbatke na trawienie herbapolu... super dziala:-D
 
reklama
Witam sie dziewczynki!

Ja dziś poobijana:dry:. Kompałam się rano i nagle syn pod drzwiami krzyczy:"Mama ........!!!!!!!!!" Myślałam, że mu się coś stało!!!:angry:
Chciałam wyskoczyć z wanny, jak to za czasów jak człowiek był 20 kg młodszy. I zamiast wyskoczyć jak kocica, wyoadłam na podłogę jak kłoda!:dry:

Na szczęście brzuch cały i zdrowy. Potłuczona tylko ręka prawa, łokieć siny i troszkę biodro.
Tyle lat ternowałm akrobatykę i taka ze mnie niezdara.... WSTYD!!!:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y:

A syn chciał tylko nocnik....:dry:
 
Aneczka leciała woda do wanny, a Kuba tak się pod drzwiami darł, że myślałam że coś mu się stało! A on myślał, że ja go nie słyszę i dlatego tak krzyczał.....
 
Agusia,to niezle ladowalas,dogrze ze nic sie nie stalo gorszego,ale bolu wspolczuje....

mi się bardzo podobał drugi odcinek
kasiu i jak podałaś w końcu antybiotyk maluszkowi?


Wlasnie Kasia jak tam maly? Moja tez mi sie rozlozyla,wczoraj bylam u laryngologa bo taki miala katar gigany,ze hej,no i co gorsza ze nic nie chcialo wychodzic taki zapakowany....
No i doktorka powiedziala ze dobrze ze przyszlismy,bo jeszcze troche i znowu ucho by bylo zalatwione,a moz mowil ze gdzie z kataram bedziesz szla moze przejdzie...no i przeszlo by tylko ze na ucho albo w zatoki...
Ja juz wiem po niej ze odrazu do laryngologa trzeba,i rodzinna tez na poczatku roku zawsza wystawia skieriwanie na caly rok,wiec odrazu ide tam....
Ach te chorobska,nie skoncza sie czy jak?
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Agusia, pewnie strachu i upadkowego bólu się najdałaś. Całe szczęscie, ze z brzuszkiem ok, ale współczuję siniaków i stłuczeń.

Biedna Aga. Mam nadzieję, że już z nią lepiej...

Sempe, ale horror przeżyłaś :szok:

Wiecie co babki, myslalam, ze ten drugi trymestr to będzie taka ulga, lepsze samopoczucie i... trochę sie rozczarowałam :-(Nadal ciągle śpiąca chodzę, bardzo szybko się meczę, mam okropne humory (nie wiem jak M ze mną wytrzymuje) i ... ochota na przytulanki nie wrocila :-(:-(:-( M juz ostatnio pytał kiedy wroci, a ja sie zdolowalam, strzeliłam focha i poszlam spac. Boli mnie ten temat, bo mam wrazenie, ze go zawodzę. A on jest taki kochany i bardzo sie stara aby mi niczego nie brakowalo. Czuje sie z tym beznadziejnie. Libido rowne zeru :-( Tak tylko musialam sie wygadac i wyżalić.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry