• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Gary pomylam,ziemniaczki siegotuja a gulasz rano zrobilam...
Sempe nie zazdroszcze chorowania,zycza zdrowka...
Piwonia milego spacerku,ja sie dzis nigdzie nie wybieram,paskudna pogoda i wieje strasznie...
A wszystkim milego gotowania zycze...
Ja chwile odsapne...hi,hi..
 
reklama
Dzień dobry wszystkim
Ja właśnie siedzę przy późnoporannej kawie, musze się zabrać za obiad, bo przychodzi dziś do mnie student (uczę go polskiego) a potem idziemy na imprezę zobaczyć nowonarodzonego dzieciaczka znajomych ( tych samych, o których wam opowiadałam). No i jeszcze zanim pójdziemy to muszę coś im kupić tylko nie bardzo wiem co

macie jakieś pomysły na drobny prezent, oprócz ubranek?

Efe, wiesz, że jak ktoś tak zgrzyta zębam przez sen to może mieć jakieś pasożyty?
Tak ma mój siostrzeniec

U mnie ok, ewidentnie mam w brzuchu dwie indywidualności
jeden aniołek, drugi diabełek, wczoraj przed snem tak mnie kopnął, ze aż po raz pierwszy zabolało

AGA WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO Z OKAZJI URODZIN!!!!!
 
Anet z tym różnie bywa ja swoja teściową lubię, teścia nie trawię a mamusię to odwiedzam wyjątkowo opornie i najczęściej z T się przepychamy które zostaje pod klatką a które idzie do mamy po młodego jak u niej zostaje:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:

Emy gryzaki fajowe, grzechotki, miękkie książeczki za moment im się przydadzą:wściekła/y:
 
Ostatnia edycja:
Uff... poodkurzałam, pomyłam podłogi i rozwiesiłam pranie. Słonko wyszło więc wywlokłam suszarkę na balkon. A znając moje szczęście to zacznie padać i zmoknie. Ale co tam:sorry2:
Emy ty mnie nie strasz?!:szok: On do lekarza za chiny ludowe nie da się zaciągnąć a już nie wspomnieć o jakichkolwiek badaniach. Cieszę się, że chociaż jak go do pracy przyjmowali to mu wyniki porobili i jakby coś było nie tak to by nie wystawili zaświadczenia. Pozatym on jest tzw. zimny chów. Chłopak z Mazur. Nie choruje w ogóle! tylko raz do roku ma katar i to przeważnie trwa 3 dni. Mam nadzieję, że nasze maleństwo po nim odziedziczy osporność, bo ja to od maleńkości na antybiotykach. Albo będziemy robić jak w pewnym przedzkolu w Rosji. Każą dzieciom biegać w bieliźnie po śniegu i polewają wiadrami zimnej wody.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry