reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
basia ja co prawda na bole glowy nie cierpie, ale jak w I ciazy zdarzylo sie, ze bol glowy po prostu byl nie do wytrzymania to wzielam paracetamol, z polecenia lekarza zreszta. Jest on bezpieczny dla kobiet w ciazy, co nie oznacza oczywiscie ze mozna wchlonac cala paczke-wszystko z rozsadkiem.
Co do palenia-ja palilam przed ciaza, nawet dosc sporo, bo 1 paczke na dzien, ale jak tylko sie dowiedzialam ze fasolinka zamieszkala w brzuszku odlozylam faje na bok...Udalo mi sie bez problemu , bo i motywacja jest konkretna...a Ty rozumiem caly czas palisz, ile dziennie ? Nie wiem cholera jak Ci pomoc, skoro ograniczenie na Ciebie zle dziala... Moze trzeba zastosowac terapie szokowa , wlaczyc silna wole, i w ogole rzucic to paskudztwo w cholere ? Tak byloby najlepiej...

kasiu wiem ze latwo sie mowi, ale postaraj sie nie panikowac na zapas...badz kochana dobrej mysli. Mooocnnoooo trzymam kciuki by wszystko bylo w porzadku!! aa i bron Boze nie czytaj nic na ten temat w necie...Takie posuniecie na pewno nie pomoze :eek:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
witam dziś :-)
Już się bałam, że znów się będę musiała przekopywać przez 15 stron nowych postów :tak:
basia1807 a Ciebie czasem zatoki nie bolą? miałam się właśnie Was pytać co na nie bierzecie... moje wszystkie skuteczne leki niestety nie są wskazane w czasie ciąży :-(
kaskax25 przykro mi z powodu Twojego synka, mam nadzieję, że nie będzie to nic poważniejszego i synek szybko wróci do zdrowia :tak:
 
Kasia ja tez trzymam kciuki za Mateuszka

Ja przeciwbólowo biorę paracetamol - staram się nie za dużo ale jeżeli kiedykolwiek miałyście chore uszy to wiecie jaki to ból....straszny, poza tym pamiętam jak w poprzedniej ciąży lekarz mi tłumaczył że stres przeżywany przez matkę związany z bólem też nie jest dla dziecka korzystny...więc...laryngolog powiedziałą żebym braął paracetamol, tak samo z choróbskami - te antybiotyki które niektóre z nas muszą wziąć lepiej byłoby nie brać, ale z kolei narażać się na rozwój zakażenia w organiźmie, u mnie np ryzyko ropnia w uchu i - to byłoby dla malucha jeszcze gorsze, trzeba się bakterii jak najszybciej pozbyć...a niestety nie zawsze już się da domowymi sposobami zwłaszcza przy tej epidemii teraz i naszej osłabionej odporności :(
zdrówka wszystkim życzę
 
Oj to fakt teraz wszyscy chorują naokoło, aż się boję żeby czegoś nie złapać. Na samym początku ciąży byłam przeziębiona, masakra :no:

A dziś mam niefajny dzionek, od rana zmęczona i chodziłam jak zombi, po południu położyłam się na chwileczkę i zasnełam na 2 godziny. A teraz poszłam myć włosy i ... bliskie spotkanie z panem kibelkiem blee:dry: a tak się cieszyłam że mnie ominęło rzyganie :wściekła/y:
 
reklama
Cześć!

A ja nie wymiotuję w ogóle, ale mdlości straszne! wolałabym chyba wymiotować, żeby chociaż przez chwilę póxniej poczuć się lepiej.

Nie wiecie ile to może trwać? Słyszałam że do 3 miesiąca...
(z poprzedniej ciąży nie pamiętam, kiedy się skończyło)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry