reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
dziewczyny a czy te badania nie nazywa się czasem badaniami prenatalnymi bo mój lekarz na ostatniej wizycie zaproponował mi coś takiego niestety prywatnie bo państwowo robi się je kobietą które skończyły 35 lat a mnie jeszcze 9 miesięcy brakuje , między 11 a 15 tgc robi się podobno 3 takie badania a każde kosztuje około 250 zł a potem powtarza się je około 25 tgc tak mi przynajmniej powiedzieli w klinice do której dzwoniłam żeby się umówić na wizyte ale jeszcze niewiem czy pujde na te badania
 
reklama
taszka wydaje mi sie, ze te badania nazywaja sie prenatalnymi, ale głowy sobie uciąć nie dam. Z tego co czytałam ostatnio to kobiety po 30 roku życia są w grupie największego ryzyka wystąpienia wad genetycznych płodu. Mimo iż te badania są takie kosztowne ja bym sie na nie mimo wszytko zdecydowała...Ja chodzę do prywatnego gina i nic więcej nie płacę, tylko tyle co za wizytę...

taszaka poczytałam własnie o badaniach prenatalnych i...to co miałam na mysli to nie do końca badania prenatalne...nazywa się to USG genetyczne i jest jedną z form badan prenatalnych nieinwazyjnych, jets to usg o bardzo dużej czułości, dzieki ktoremu bada sie pecherzyk ciazowy i zoltkowy, grubosc faldu karkowego, kosci nosowe, zarys i wymiary poszczególnych organów, prace serca, długosc kosci udowych, łożysko, pepowine i płyn owodniowy. Takie badanie pozwala stwierdzic niektóre choroby genetyczne: zespoł downa, edwarda, lub tarnera oraz wady wrodzone , np serca, bezmozgowie, wodogłowie, rozczep wargi lub kregoslupa, karłowatość. Takie usg o duzej czułości ma większość ginów prywatnych i za takie badanie płacisz tyle co za normalną wizytę.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
hej... nocka w końcu przespana:-)

bede zaraz robila ciasto kruche z owocami:-) tak mi sie jakos zachciało:-D
cudny poranek,,nic nie boli , kibelek nie wzywa, czego chcieć wiecej? wam też życze udanego dnia:tak:

o komu dobrze..zakopane.cudnie:blink:

Witam :-)
U mnie w Olsztynie tez napadało nawet ładnie się zrobiło bo wcześniej na chodnikach to tylko lód był:happy2:
Ja od rana słowa powiedzieć nie mogę a ledwo pare dni temu się wykurowałam, idę popołudniu do lekarza:-(
współczuje:-( ja ostatnio chorowałam ponad 2 tygodnie.brałam antybiotyk i rózne inne swinstwa bo domowe sposoby nie skutkowaly. boje sie ze to mialo wplyw na maleństwo:-( ale mam nadzieje ze bedzie ok. tobie zycze zdrowia. wygrzewaj sie w domu.

He he...
Odpocznę sobie kilka dni :-)
Szkoda tylko że na nartach nie pojeżdżę ;-)
za to skoki sa chyba teraz:-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
naprawdę ci wspólczuje i nikomu nie zycze choroby w ciazy.cholerstwo długo sie trzyma bo organizm jest osłabiony a silnych leków nie mozna:zawstydzona/y:. moze nie bedzie tak żle? trzymam kciuki.:tak: na poczatek zrób sobie goracą herbate z malinami najlepiej i wes witamine c. no i kanapka z czosnkiem też ci nie zaszkodzi.
 
Cześć ciężarówki! Ale się rozpisałyście...
Ja po nocy nieprzespanej. Wczoraj dostałam telefon z przedszkola, że z młodym się coś dzieje i żeby go do lekarza zabrać! Ale miałam nerwówkę!!!!!!
Na szczęście nie było aż tak jak przedszkolanki mówiły, ale też bez rewelacji.
Dziś oczy na zapałki... I mdli mnie jakoś...
 
reklama
A mam pytanie do was czy tylko ja jestem taka mlekopedna czy ktoras tez juz ma siare, bo u mnie wycieka, ale nie jestem pewna czy to nie pozostalosc po ostatnim karmieniu ale chyba nie bo to bylo pol roku temu.:szok:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry