• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
ja bym dzwoniła i dopytywała się,przeciez to ktoś bliski a nie jakis obcy człowiek,mają prawo wyjaśnić czemu tak długo badają zwłoki a ty masz prawo wiedzieć ile to może jeszcze trwać i jaka jest przyczyna takiego długiego przetrzymywania śp.teścia.jak nie przez telefon to przecież można tam iść osobiście,tobie odradzam jako że jesteś w ciąży i taki stres ci nei potrzebny ale np,twój mąż powinien się wybrać i zbadać sprawe,póki wszystko świeze jeszcze jest bo potem na wiele pytań nie będą chcieli odpowiadać!
 
reklama
takie jest moje zdanie na ten temat,sorki że |Wam sie tak wcięłam w wątek,ale uważam że najlepiej jest wszystko załatwiać na bieżąco bo takie czekanie kazdego denerwuje,a może jakiś miły pan policjant,zakładając że na takiego traficie ,wyjaśni wam wszystko i cała stresówka związana z zadługim przetrzymywaniem śp.,teścia niepotrzebna!

To nawet nie wiedziałam, ze jak ktoś jest chory i umiera w domu to policja sie tym interesuje. Dziwne.

interesują się bo wg nich (tzn nie wiem dokładnie kto to wymyślił) nie możliwa jest śmierć na śpiąco,lekarze nei wierzą w cos takiego że ktoś umarł jak spał,i policja musi to wyjaśniać,totalny bezsens!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Ojej Karincia wspólczuje tobie i twojej rodzinie,że musicie przechodzić przez cos takiego...to musi byc straszne...Starsznie ci wspołczuje...Trzymaj sie kochana i w miare możliwości troszke sie zdystansuj dla zdrowia dzidziusia...Wiem,że łatwo sie mówi,ale teściowi to niestety zycia nie wróci a dzizdziuś bardzo odczuwa Twoje samopoczucie.

Aneczko,a do Ciebie mam pytanko o roladki które robi twój T. Ja nie lubie smażnego,wiec ta wasza opcja jest dla mnie lepsza. Wiec do rzeczy. Jak już te roladki są zwiniete i gotowe do obróbki termicznej to sie ja owija folią aluminiowa,tak? i co? wklada sie do garnka z wodą czy do piekarnika?? bo jakoś tego nie zalapałam???
A co do flaczków to ja tam przepadam. Ale ja od małego te tzw świństwa lubiłąm,co inni do ust nie wezmą,typu: korzuch na mleku( mniam:) ),szpinak, flaki, kurze zołądki,gólnie podroby...ale jestem kropna,co????? teraz w ciąży troche mniej mnie ciągnie generalnie do miesa,choc już pomału ta awersja mi przechodzi,ale flaczki jadałam i jem nadal:). Smacznego:) tak a propos, bo Ci tu dziewczyny naobrzydzały:)...
 
ja flaki lubię szczególnie ze tomek nie u mnie w domu nimi smrodził to mi tylko zapachy miłe zostają właśnie się podgrzewają:-) wiesz zawija się szczelnie folia aluminiową żeby woda się do nich nie dostała(wyglądają jak cukierki ) tomek trochę wody do garnka wlewa ale nie pamiętam ile czasu tam siedzą ale nie tak długo jak nie robisz dziś to jutro rano podam dokładnie :tak: t robi dużo potraw mięsnych bez tłuszczu
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry