• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
O jejku,nie bylo mnie 2 dni a tu takie niedobre wiadomosci:szok:
Jeszcze dobrze nie doczytalam widze tylko ze Emy spotkalo nieszczescie.....przykro mi bardzo...nie wiem co powiedziec.....
 
reklama
Dalej do mnie to nie dociera,a czytalam kilka razy....to straszne,straszne i takie niesprawiedliwe.....badz dzielna EMY my tu z Toba bedziemy....
 
smutno mi:-( aż mój mąż się dopytywał co się stało,to dałam mu przeczytać-bo ciężko mi było to powiedzieć i jak czytał to widziałam jak w oczach mu się łzy zbierają.Teraz razem się smucimy i myślimy o Emy.
3MAJ SIĘ KOCHANA JESTEŚMY Z TOBĄ MYŚLAMI!
 
Wampirka, ale smutek i żal tez trzeba przeżyc. To jest pierwsze co czujemy, od tego sie nie ucieknie. Dopiero potem zaczyna sie ponownie widzieć życie w jasnych barwach. I pojawia się nadzieja. I wtedy jest już dobrze.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry