baśka
Mama Karola i Bartka
Nabici w butelkę (i nie tylko) jakby ktoś chciał poczytać
dobry artykuł - polecam bo zgadzam się z tym w 100%
my co prawda kilka rzeczy niepotrzebnych mieliśmy - chyba ciężko tego tak zupełnie uniknąć - no ale raczej z dupereli a nie takich kosztownych za które można by co innego ważnego kupić
no akurat co do laktatora to musze powiedzieć że ten był nam bardzo potrzebny - ja miałam taki nawał że wykarmiłam, ściągnęłam, zamroziłam i jeszcze zostawało potem pomrożone wyrzucaliśmy jak już za długo leżało....no ale teraz pewnie zainwestowałbym w elektryczny gdybym wiedziała że aż tyle się naściągam!!!


