reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Kasiu zgodze sie z Tobą, jak mówiłam wszystko zależy od kobiety jakie ma piersi, nie zawsze kojazy sie to z bólem... nie straszmy pierworódek..;-)
Mika nie chce straszyc ale szlak mnie bierze jak we wszystkich czasopismach, czy nawet kazda polozna twierdzi ze prawidlowa technika wyklucza bol:angry::angry:Obwinialam sie ze cos zle robie, ze zle przystawiam a tu oswiecila mnie pani ktora lezala ze mna na sali urodzila 7 dziecko i mowi ze za kazdym razem z poczatku odczuwa bol. Oczywiscie nie kazda kobieta tak ma, ale niestety nie zawsze jest tak rozowo jak na obrazkach. Ale zawsze wartos poswiecic te chwile, bo pozniej napewno bedzie lepiej. Dlatego uczulam na to inne dziewczyny.
Tak samo z nawalem naprawde trzeba uwazac. Dla mnie zbawienny byl laktator, nie umialam odciagac recznie a zle odciaganie rowniez moze sie skonczyc zle. W czasie nawalu jesli na czas nie usunie sie nadmiaru mleka do zapalenia krotka droga, a tym samym do nawet zakonczenia karmienia. Mnie z Kuba bol wykonczyl. Nie dalam rady i zakonczylam karmienie. Z Matim laktator naprawde sie przydal. To co nie mogl wyssac synek wyciagnal laktator.
 
Kasiu zgodze sie z Tobą, jak mówiłam wszystko zależy od kobiety jakie ma piersi, nie zawsze kojazy sie to z bólem... nie straszmy pierworódek..;-)

MIKA wiesz co, ja jak urodziłam anielkę to miałam żal do wszystkich, że mnie nikt nie uprzedzał o trudnościach... Zawsze się pisze o Cudzie macierzyństwa itd ale jest też baaardzo dużo trudów, o których gazetki nie piszą i ja zaliczyłam spory baby blues, bo myślałam, że wszytsko robię nie tak... Łatwiej by mi było gdyby wcześniej mi ktoś powiedział, że milość do dziecka miłościa ale tak znowu różowo to nie jest. I nie chodzi o straszenie ale o świadomość.

MAJAAM one mi coś tam porobiły przy zapięciu i z przodu. Ja zawsze sobie dobierałam tak, żeby w obwodzie było luźno a miseczki tak mi się zaczynały jak pierś zaczyna odstawać (nie wiem jak to napisać) a tu sie okazało, że w obwodzie ma być ciasno a miska ma się zaczynać głeboko pod pachą...
 
zgadza sie laktator musi byc ja też bez niego ani rusz... w szpitalu już uzywałam inne panie nie miały pokarmu a ja nadmiary do zlewu wylewałam... a przy nawale to już wogóle masakra, dlatego twierdze że w dobry laktator trzeba zainwestować, bo napewno sie przyda :-)
 
Dokładnie Mju, pierś ma być cała w swojej miseczce, a pod spodem mocno się trzymać, żeby, ani górą, ani dołem się nie wylewało i jednocześnie nie spłaszczało piersi. Dwie piersi, a nie ściśnięte serdelki.
 
tak apropo tego co pisałam wcześniej - ten artykuł wiele osób bulwersuje - ale jak Anielka miała 3 miesiące i go przeczytałam - to był dla mnie jak zbawienie! Przestałam się obwiniać, i żałowałam, że nie przeczytałam go wcześniej jak byłam jeszcze w ciąży tylko właśnie kolorowe gazetki, gdzie miłość, rodzina , cud macierzyństwa... to wszystko prawda ale ALE jest bardzo duże.
Artykuł jest pisany przez Chylińską i jest bardzo w jej stylu, ale jak się nie skupić na wszystkich "jej ozdobnikach" to dziewczyny niestety taka strona macierzyństwa też jest i trzeba się na to przygotować!:

Macierzyństwo to ściema - Kobieta w INTERIA.PL - zdrowie kobiety, diety, uroda, seks, moda
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry