reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
I poślij takie dziecko do żłobka, czy przedszkola. nawet w obce towarzystwo...
Dokładnie!
Gorzej. Opowiem ci coś jeszcze. Mały był zainteresowany muchami i mamę to trochę drażniło to mu powiedziała, że to takie brudne zwierzątko i siada na kupy:confused2: Teraz jak mucha wleci do mieszkania to się mały drze w niebogłosy: "Mucha! Mucha!" i rodzic leci z łapką na muchy, żeby zabić to brudne zwierzę.
 
przesadzanie tylko szkodzi dziecku:)
ja np nie cackałam się tak z butelkami i smokami dzięki czemu uniknęłam tego co moja koleżanka która nawet jak smokiem dotknęła czegoś od razu gotowała , dziecko jak kompletnie nie ma kontaktu to potem pleśniawki i inne świństwa:)
 
reklama
W tym rzecz, rośnie poźniej z dziecka alergik i stały bywalec szpitali.
zgadzam sie,ja juz dwójke odchowałam i chyba przy żadnej smoczka nie gotowała,a druga sprawa ze żadna z nich nie chciała go
a alergika można w inny sposób miec niekoniecznie od takich rzeczy
ale uwazam ze nie ma co przesadzac,zona mojego kuzyna ma 2 dziecko i wiecie ona do tej pory na nic mu niepozwala i butelki mu sterylizuje,az kuzyn sie wkurzyl i specjalnie go jej zepsuł
jak przychodza do rodziców na podwórko to nic mu niewolno,ale jak tylko ona nie widzi to wtedy dziecko ma szalenstwo
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry