reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Piwonia, ja w ogóle nie mam żadnych objawów. Piersi (jedyny objaw ciąży) przestały mnie boleć ok. 7-8tc. W ubiegłym tygodniu byłam na usg genetycznym i wszystko jest w jak najlepszym porządku, więc nie masz się co zamartwiać brakiem objawów.
 
koti tak bardzo mi przykro, przytulam Cie mocno i lacze sie z Toba w bolu... wiem co czujesz kochana, i ze zadne teraz uszlyszane przez Ciebie slowa nie beda w stanie ukoic bolu...Jednak zobaczysz bedzie jeszcze dobrze...
 
dziewczyny dziękuję wam za wszystkie ciepłe slowa.

chcę wam powiedziec jedna rzecz jaka uslyszalam na izbie przyjec od poloznej :

z kazda plamka, zmienionym "uplawem" nalezy jechac jak najszybciej do szpitala. Nawet nie dzwonic do lekarza prowadzacego. To moze uratowac malenstwo.

dziękuję wam za wszystko i życzę samych szczesliwych chwil.
 
Kotie kochana twoj aniolek bedzie czuwal nad twoim drugim dzieciatkiem. Trzymaj sie i pamietaj ze kiedys nadejda lepsze dni. Przytulam cie mocno
 
Hej. Właśnie wstałam:-). Korzystając z tego, że dziecko u taty swego (mam synka 5-letniego z pierwszego małżeństwa), od razu po pracy zaległam. No i dopiero wtałam - głód mnie obudził. A teraz wcinam śledzie w śmietanie. Nie wiem jak to się skończy bo ostatnio śledzie "wyszły mi bokiem":-D
 
Koti przykro mi :( trzymaj się....

a ja wam powiem tylko jeszcze że ten lęk wg mnie wcale się nie kończy jak usłyszymy płacz dziecka - to wszystko będzie w mniejszym lub większym nasileniu już zawsze...zawsze się będziemy martwić o nasze maluchy i czasem pewnie jeszcze bardziej jak będą po tej stronie...

dziewczyny naprodukowałyście bardzo dużo dzisiaj a ja chciałam sie odnieść do kilku rzeczy
płatny wychowawczy - tylko dla nielicznych, pomijając już to że mało płatny to mało kto się na to łapie bo dochód brutto na osobę nie może przekroczyć 504 zł na osobę - ja się niestety na to nie łapię i choć chciałabym iść na wychowawczy to zapewne nie będzie nas na to stać, najwyżej na parę miesięcy, przy synku byłam 8 miesięcy i jak miał rok i 3 m-ce wróciłam do pracy

Ospa - ja też bym uważała bo teoretycznie powinnaś być odpowrna, ale nigdy nei wiadomo, ja miałąm i półpaśca - nic fajnego :(:(:(

zielona herbata- ja też bardzo lubię i normalnie pijam w sumie tylko taką ale picie jej w ciązy jest bardzo dyskusyjne - jest mnóstw wypowiedzi na ten temat w necie (np "zielona herbata zawiera chininę, która jest szkodliwa dla płodu np. uszkadza ucho wewnętrzne dziecka, należy też unikać toników do picia z chininą" ale są też i pochlebne opinie) - możecie poszukać i chyba po prostu nie powinno się przesadzać z ilością, ja teraz piję od czasu do czasu a nie kilka razy dziennie
 
Nie było mnie ostatnio i miałam spore zaległości, bo choroby w domu. Najpierw dziecko, a póżniej ja. Tak mnie rozłożyło przeziębienie, ze nie byłam w stanie się ruszać. Wszystko mnie bolało - plecy, nogi, głowa, do tego gorączka i wymioty. Jakaś masakra.

Wzięłam w koncu Apap i jakoś się pozbierałam. Do tego wapno, witamina C. Herbata z cytryną, miód, maliny. No i juz funkcjonuję. Nawet do pracy wróciłam, choć nie bardzo (to mało powiedziane :-D ) mi się chce.

Nie wiem jak wstawić suwaczek. Jestem zielona. Czy ktoś mi pomoze?

Chyba dziś nie, bo pusto.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
Koti, bardzo mi przykro :(

Co do plamień - u mnie też były. Okazało się jednak, że to skutek wysokiej temperatuty - ponoć pękają drobniejsze naczynia. Położna kazała mi brać 3x dziennie po 2 tabl. rutinoscorbinu i 1 tabletkę nospy. Po dwóch dniach mi przeszło, ale w pierwszej chwili myślałam, że serce mi pęknie...
A przeziębiona byłam koszmarnie! Od czwartku w nocy do 22 w sobotę temperatura rosła mi co 5 godzin do 39st. Jadłam apap - bo herbatki z lipy i czarnego bzu na mnie nie działały, do tego stodal i bioparox. Kupiłam inhalator, płuczę gardło - teraz już na wszelki wypadek i jem wit.C. Kaszel i katar lekko mijają, a teraz idzie już trzeci tydzień od spadku temperatury. Gin kategorycznie zabronił mi powrotu do pracy do końca lutego - wytargowałam do 17.02 - człowiek głupi jest z tą pracą.
Niby wszystkie leki dopuszczalne, ale martwię się strasznie :-(tą ilością zjedzonego paracetamolu. Powiedzieli ze trzeba zbijać powyżej 38 stopni, to zbijałam....
Eehhh, czy teraz już człowiek wszystkim się będzie przejmował podwójnie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry