reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
A ja mam dla was zarcik....

Korespondencja żony z mężem ...

Drogi Mężu,
Piszę do Ciebie ten list, aby powiedzieć, że opuszczam Cię na dobre. Byłam dla Ciebie dobrą kobietą przez ostatnie siedem lat i nie otrzymałam za to nic w zamian. Ostatnie dwa tygodnie były dla mnie piekłem. Twój szef zadzwonił do mnie i powiedział, że rzuciłeś dziś robotę. Ostatniego tygodnia wróciłeś do domu i nawet nie zauważyłeś, że mam nową fryzurę, pięknie zrobione paznokcie, przygotowałam Twoje ulubione mięso i mam na sobie nową, piękną i kuszącą bieliznę... Przyszedłeś sobie, zjadłeś w dwie minuty i poszedłeś spać zaraz po obejrzeniu meczu. Nigdy nie mówiłeś mi też, że mnie kochasz czy czegoś podobnego. Zatem albo mnie zdradzałeś, albo nigdy nie kochałeś. Ale to już nieważne, ponieważ odchodzę...

P.S. Jeżeli masz ochotę mnie szukać, to nie rób tego. Twój BRAT i ja przeprowadziliśmy się razem do Szczecina! Mamy nowe, wspaniałe życie!

Twoja Była Małżonka....



...odpowiedź...




Droga Była Małżonko,
W życiu nie spotkało mnie nic wspanialszego niż Twój list. To prawda, że byliśmy małżeństwem przez siedem lat, jednak do dobrej kobiety było Ci naprawdę daleko. Oglądałem mecze za każdym razem, kiedy epatowałaś mnie swoją żałosną nagością, chodząc po domu w bieliźnie, aby na to nie patrzeć. Szkoda że to nie działało. Zauważyłem kiedy obcięłaś włosy w ubiegłym tygodniu i pierwszą rzeczą, którą pomyślałem było "wyglądasz jak facet!". Moja matka nauczyła mnie, żeby lepiej nie mówić nic, kiedy nie jestem w stanie powiedzieć czegoś miłego. Kiedy przygotowywałaś moje ulubione mięso, musiałaś pomylić mnie z MOIM BRATEM, ponieważ zaprzestałem jedzenia wieprzowiny już siedem lat temu. Poszedłem sobie spać, kiedy zobaczyłem Twoją nową bieliznę, ponieważ była na niej jeszcze metka z ceną. Modliłem się, żeby to był przypadek, że tego samego dnia, którego rano pożyczyłem mojemu bratu dwieście złotych, Twoja bielizna miała na metce 199,99 zł. Po tym wszystkim nadal Cię kochałem i czułem, że jeszcze możemy to naprawić. Zatem kiedy zorientowałem się, że właśnie wygrałem w totka dziesięć milionów, rzuciłem robotę i zakupiłem dwa bilety na Jamajkę. Kiedy jednak przyszedłem do domu, Ciebie już nie było. Jak sądzę, wszystko to stało się nie bez powodu. Mam nadzieję, że właśnie ułożyłaś sobie życie, tak jak zawsze chciałaś. Mój prawnik powiedział, że list, który do mnie napisałaś jest wystarczającym powodem, aby orzec rozwód z Twojej winy i nie dzielić majątku.
Zatem trzymaj się.

P.S. Nie wiem czy Ci mówiłem, że mój brat Karol urodził się jako Karolina. Mam nadzieję, że to nie problem.

Twój Były i Bogaty jak Chu* Mąż ...



 
reklama
No dobra ja juz dzis sie pozegnam,cos mnie kreci w kosciach...wrrr....chyba mnie na dobre rozklada.....:szok:
Do jutra spokojnej nocki zycze....:nerd::cool2:
 
ja tez juz sie pożegnam spadam na jajeczniczke z pomidorkiem i szczypiorkiem,a potem pod prysznic i do wyrka,jakaś wypluta dzisiaj jestem
Dobranoc,miłych snów i miłego wieczorku
 
Gdybym nie czula w ogole ruchow juz dawno bym byla w szpitalu! Ale czuje je tylko ze zupelnie inaczej i ledwo ledwo. Chcialam dzis kupic urzadzenie do sluchania tetna plodu ale pomyslalam sobie ze moze nie byc slychac jak mala jest obrocona i juz w ogole kota z nerwow dostane, wiec odlozylam spowrotem na polke. Wieczorem najem sie slodkosci i poleze. Zobaczymy...

Mola, ja tez mam dni, kiedy czuje slabsze ruchy. A zdarzalo sie juz, ze Mlody kopal tak mocno, ze nie trzeba bylo specjalnie sie przygladac, zeby zobaczc jak brzuch odskakuje ;-) teraz jest spokojniejszy.. jedynie wypina sie tak, ze mam twarda gule z rawej strony a lewa prawie ie zapada. Na poczatku myslalam, ze to skurcze, ale kos mi powiedzial, ze skurczu nei mozna pomylic, bo wtedy CALA macica sie spina. A u mnie tylko jedna strona.

Trzymam kciuki za "oslodzony" wieczor i zycze kopniakow od ktorych bedzie odskakiwal brzuszek! :-)
 
Ja sie tez pozegnam. Oficjalnie musze stwierdzic ze maly znow jest chory, katar, kaszle coraz mocniej i znow ma chrapki:baffled::baffled:Szykuja sie nam pewnie znow oskrzela:no::no:Juz mam dosc naprawde ryczec mi sie chce. Mam na dzis dosc wrazen.
Dobranoc:-(:-(:-(:-(
 
Mola, ja tez mam dni, kiedy czuje slabsze ruchy. A zdarzalo sie juz, ze Mlody kopal tak mocno, ze nie trzeba bylo specjalnie sie przygladac, zeby zobaczc jak brzuch odskakuje ;-) teraz jest spokojniejszy.. jedynie wypina sie tak, ze mam twarda gule z rawej strony a lewa prawie ie zapada. Na poczatku myslalam, ze to skurcze, ale kos mi powiedzial, ze skurczu nei mozna pomylic, bo wtedy CALA macica sie spina. A u mnie tylko jedna strona.

Trzymam kciuki za "oslodzony" wieczor i zycze kopniakow od ktorych bedzie odskakiwal brzuszek! :-)
Dzieki Gosiu. Ja stawiam na to ze mala sie obrocila dlatego te ruchy sa takie slabe. Jak tylko wroce do Polski to pojde do lekarza i sie wszystkiego dowiem.
 
Ja sie tez pozegnam. Oficjalnie musze stwierdzic ze maly znow jest chory, katar, kaszle coraz mocniej i znow ma chrapki:baffled::baffled:Szykuja sie nam pewnie znow oskrzela:no::no:Juz mam dosc naprawde ryczec mi sie chce. Mam na dzis dosc wrazen.
Dobranoc:-(:-(:-(:-(
Kasiu nie denerwuj sie tylko....:-( Pomysl sobie ze nie masz na to wplywu... Zawsze tak jest w zyciu ze jak sie wali to wszystko... Jestem myslami z Toba i trzymam kciuki zeby maly jak najszybciej wyzdrowial!!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry