reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Na 17. mam nadzieje że nie będzie kolejki jak ostatnio bo było spóźnienie ponad godzinne:baffled: jakoś dziwnie umawiają pacjentki co 15 min a nie które siedzą nawet po 30min w gabinecie.I tak czasem trzeba długo czekać.A to czekanie jest najgorsze!!!
 
reklama
Hej! U mnie remont pełną parą... Ścianka juz postawiona, kominek trzeba było rozebrac i stawiać na nowo :szok: masakra... teraz zaczyna sie malowanie... ja leze w sypialni i od czasu do czasu się wynurzam, zeby sprawdzić czy panowie mi kolorów nie pomieszali - bo troche zaszalałam i będzie u nas kolorowo...

AGA trzymaj się dzielnie - najważniejsze, że sytuacja opanowana ;-) a teraz dużo leż, nie sprzątaj itp... Bobo najważniejsze! A USG Ci robili? może to coś z łożyskiem?

KASIA zdrówka dla Mateuszka i duuuzo siły i cierpliwości dla Ciebie!
 
Jak doczytałam to zapomniałam która mówiła o kłóciu ja tez tak mam czasami ale to tylko ukuje i przestaje ale jak mowicie ze to od rozciagania to ok.
Agus dbaj o siebie, cieszcze sie że wszytko narazie jest ok i mam nadzieje że tak zostanie :tak:
 
Hello laski!
Ja po badaniach już. I powiem wam, że panika jest siana z tą glukozą. Toć to woda z cukrem o posmaku takiej orenżatki którą pamiętam z dzieciństwa. ;-)Łyknęłam gładko jak nic. A obok siedziała inna ciężarówka, która męczyła to pół godziny. A i nie musiałam siedzieć, więc sobie zaszłam po znajomych (biednych w pracy) pochwaliłam się brzuszkiem. Wszyscy mi mówili, że podjęłam świetną decyzję, że sobie w domku na L4 siedzę, bo kicha w pracy. A po ponownym badaniu krwi wróciłam sobie na śniadanko i ciepłą herbatkę. Bo oczywiście zaczęło padać jak już byłam w połowie drogi do szpitala.:dry:
Naśmiałam się, nagdałam i gęba mi się cieszy pomimo tego deszczu za oknem.
A i wyprałam ciuszki, które wczoraj dostałam od córki koleżanki z pracy. Cała suszarka maleńkich słodziutkich ciuszków. A najbardziej podobają mi się skarpetki:happy2:

Aneczka mam nadzieję, że ty jednak nie zmokniesz, albo rozsądnie weźmiesz z domu parasol, bo ja nie wzięłam:shocked2:

Inka1 ja niedawno jechałam i poradzę ci sprawdź pogodę, no chyba, że masz klimę w samochodzie. Ja jeden przystanek spożytkowałam na przebranie się w te dresowe rybaczki, bo nawet w materiałowych spodniach było mi nie wygodnie. I nogi puchły od siedzenia, więc może weź poduchy i uwal się na tylnim siedzeniu?

Malbertka - ja też przechodziłam ten zabieg. Z -8,75 zlecieli mi do 0 ale wiem że wada już się posunęła. Pytałam swojego gina i powiedział, że jedynie zagrożenie odklejenia się siadkówki jest wskazaniem do cc.

Aguś ty lasko w końcu zwolnij tempo i grzecznie leż :angry: To normalnie rozkaz!!! Bo ja cię w tej Irlandii znajdę! Dzidzia najważniejsza teraz i dbaj o siebie, żebyśmy mogły dopiero w sierpniu o swoich porodach popisać, noo:dry:
 
Ostatnia edycja:
Ale się rozpisałam nono
To tak jest jak człowiek siedzi w domu a potem wyjdzie do ludzi hihi
Jak jakiś dzikus normalnie?
 
Ostatnia edycja:
dzien dobry

ja mam dzis nie najlepszy dzien:-(
bardzo bliska kolezanka zadzwonila do mnie rano z przykra wiad. :-(
w nocy wyladowala w szpitalu z powodu silnego krwawienia, i okazalo sie, ze serduszko nie bije :-(
Lekarze jednoglosnie stwierdzili, ze juz nic nie da sie zrobic, i teraz czeka na samoistne poronienie :-( masakra jakas... :-(
kurcze, tak mi jej szkoda...
Z tego wszystkiego zle sie czuje, brzucho czesciej sie spina i w ogole do bani :-(
uciekam sie polozyc, musze ochlonac...

Mam nadzieje, ze u Was wszystko w porzadku;-)
narazie dziewczynki
 
dzien dobry

ja mam dzis nie najlepszy dzien:-(
bardzo bliska kolezanka zadzwonila do mnie rano z przykra wiad. :-(
w nocy wyladowala w szpitalu z powodu silnego krwawienia, i okazalo sie, ze serduszko nie bije :-(
Lekarze jednoglosnie stwierdzili, ze juz nic nie da sie zrobic, i teraz czeka na samoistne poronienie :-( masakra jakas... :-(
kurcze, tak mi jej szkoda...
Z tego wszystkiego zle sie czuje, brzucho czesciej sie spina i w ogole do bani :-(
uciekam sie polozyc, musze ochlonac...

Mam nadzieje, ze u Was wszystko w porzadku;-)
narazie dziewczynki
Jakubka tak mi przykro. Wiem co przeżywasz, bo ja miałam to samo parę tygodni temu. Jedyne co możesz to wspierać ją i pocieszać. Bo na takie rzeczy nie mamy wpływu.

Jejku u mnie grad pada!
 
Malbertka - ja też przechodziłam ten zabieg. Z -8,75 zlecieli mi do 0 ale wiem że wada już się posunęła. Pytałam swojego gina i powiedział, że jedynie zagrożenie odklejenia się siadkówki jest wskazaniem do cc.

no przerabane że też Ci sie pogorszyło...myślisz że od ciąży? czy tak jakoś? ja załęłam mgławo widziec zaraz na poczatku ciążenia:-(

mnie tez mówili to samo z cc - robiłam badania i później jeszcze zrobie i na razie wszystko ok z siadkówką, dnem oka itd.

tylko wkurza mnie ze wada sie pogłębia...
 
reklama
no przerabane że też Ci sie pogorszyło...myślisz że od ciąży? czy tak jakoś? ja załęłam mgławo widziec zaraz na poczatku ciążenia:-(

mnie tez mówili to samo z cc - robiłam badania i później jeszcze zrobie i na razie wszystko ok z siadkówką, dnem oka itd.

tylko wkurza mnie ze wada sie pogłębia...
Ja przed ciążą byłam u okulistki ale do dobrych lekarzy to ja jej nie zaliczam. Na zwykłych badaniach już wtedy wyszło, że mam lekkie wahania na "-" znowu:wściekła/y:

Za to jeszcze rozmawiałam kiedyś z ginekolog, która miała przypadek ciężarnej świeżo po zabiegu korekcji wzroku i dużo konsultowała się z lekarzami z kliniki w Katowicach (ja tam miałam zabieg) i laska rodziła naturalnie bez przeszkód.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry