ja prałam w dzidziusiu jak dostałam - swietny proszek, śliczny zapach ale w niewielu sklepach był...jak nie miałam to lovelli ale nie przepadam za jej zapachem
na 40 stopni, dla malucha piore wszystko, po paru miesiacach juz prałam w vizirze wszystko razem z naszymi
Mika - kurcze pecha macie straszneo, poza tym to dla mnie niesamowite pożar w szkole!!! życzę lepszych dni
Sempe - nie musiałabyś ciągnąć syna do psychologa ale moze sama się poradzić - z tym że faktycznie trzeba trafić na fachowca - w tej sytuacji właśnie coś z opcji poznawczo-behawioralnej...nie wiem jak to u was wygląda ale możesz jeszcze spróbować poszukać natchnienia do rozmów z nim w
Jak mówić, żeby dzieci się uczyły w domu i w szkole - Adele Faber, Elaine Mazlish - Merlin.pl
ale z drugiej strony - on juz jest w takim wieku e jak sam nie chce to ty za niego nie zrobisz - ja zawsze mówię rodzicom w tej sytuacji że niestety prawdopodobnie musi odczuć błędy młodości na swojej skórze a za parę lat jak będzie się uczył w szkole dla dorosłych - czy jakś maturę czy technikum- nadrabiał, to co mógł miec szyciej i łatwiej to pożałuje...ale nie ma w dzisiejszych czasach zamkniętej drogi do wykształcenia tylko najwyżej ta droga będzie dłuższa i bardziej kręta jak później do tego dorośnie...
Natt a gdzie sie szkolisz? bo jak napisałaś o tej poznawczo behawioralnej to nie wiem czy tego samego nie robiłam - do nas z CBT z Warszawy przyjeżdżali

, a parę lat temu robiłam jeszcze BSFT - krótkoterminową skoncentrowaną na rozwiązaniu - podstawy - tez świetna sprawa, z tym że ja nie chcę się terapią zajmować, nie kręci mnei to zupełnie i raczej tak dla siebie i pracy w poradni chce mieć podstawy jakieś