reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
im bliżej tym zaczynam sie wiecej denerwować. Przy drugim myslałam że nic nie jest wstanie mnie zaskoczyć a jednak... ciekawe jak bedzie teraz :baffled::baffled::baffled:
 
reklama
Dzień doberek laseczki!
Ja nadrobiłam zaległości od wczoraj i w między czasie wypiłam kawę i zjadłam śniadanie hihi.
Gosiu a może powiedzcie teściom, że sami ich zaprosicie jak już wasz świat przekręci się o te 180stopni i sobie poukładacie wszystko?
 
No Gosiu ja może jestem inna ale bym postawiła męża przed faktem dokonanym. Powiedziałabym, że jeżeli chce zaprosić na ten czas swoich rodziców to ja przed porodem i po przeprowadzę się do swoich. Niech wybiera kogo woli mieć w domu, ciebie i maleństwo czy gości. Może to spowoduje, że inaczej na ciebie spojrzy i zacznie myśleć o twoich uczuciach?
 
Gosiu faktycznie pogadaj jeszcze z mężem, bo z teściami to raczej się nie dogadasz tak żeby było delikatnie:baffled: to naprawdę ważne żeby po porodzie jakoś do siebie dochodzić powolutku a nie mieć na głowie kogoś, wiadomo że to rodzice męża, ale świadomość że nie można się z nimi porozumieć normalnie i uważać na każde słowo to bez sensu.... może uda się przesunac ich wizytę na czas jak już będziesz w stanie przyjmować gości :confused:
 
poza tym to chyba logiczne i nie powinni się obrażać bo najważniejszy będzie Twój stan po porodzie i maluszka,
Efe ma racje, może jak nie rozmowa to postawić przed takim faktem :confused:
 
Dzięki Meggie. Ja zawsze tak podchodziłam...hmmm...radykalnie jak ktoś nie chciał zrozumieć. Najczęściej dotyczyło to moich rodziców, choć mój nieślubny też już tego doświadczył. Ale wiem, że nie każda tak umie.
Wiem tylko jedno. Byłam niedawno u koleżanki po jej wyjściu ze szpitala. Sama nas ściągnęła do siebie tak wcześnie. I choć to było jej drugie dziecko to powiem wam, że ja chyba nikogo tak wcześnie nie zaproszę.
 
nie... Efe, stawianie takiego warunku nie wchodzi w gre. nie chce konfliktu z moim mezem od razu po porodzie. Poza tym, kogo jak kogo - ale JEGO kontaktu z dzieckiem po porodzie pozbawic nie moge.
takie rzeczy zostaja w glowie bardzo dlugo, nie chce zeby mial to do mnie zal pozniej.
 
reklama
Do mnie po porodzie na pewno pielgrzymki będą ,tak było z pierwszym ale mój M będzie miał urlop i to on będzie skakał wkoło nich.Tak na marginesie to już na porodówce nie mogłam się odgonić od gosci wrrrrrrr
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry