widziałam że o tesciowych było, moja teściowa to pogodzić się nie może ze jej synek w grzechu żyje i wziął sobie babę z dwójką dzieci i kościelnego nie weźmie!!!
w dniu zaręczyn przy mnie powiedziała do niego: nie tak cię wychowałam byś sobie teraz zycie marnował!!!!!!!!!!!!!
nie zapomnę tego do konca zycia, teraz odczuwam obojętność i nic więcej, opiekuje się Angelinką bez zastrzeżen bardzo ją kocha a to dla mnie najważniejsze