Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Mika ja bym na Twoim miejscu na pewno nie poszła :-( taka sytuacja nie byłaby na moje nerwy, szczególnie teraz.... więc jeśli Ty masz się denerwować, ryczeć, i potem źle czuć to radziłabym Ci nie iść :-( to duży stres i nerwy.... a koleżanka na pewno zrozumie, ciężko coś powiedzieć właściwego taka tragedia
Przykre to :-(


Witam i się zgadzam.
Co więcej dodam że kobieta w tak wielkiej rozpaczy może odebrać Twoja dobrą intencje jako bezczelny gest, bo przecież Ty swoje dziecko będziesz mieć.
Wiem to z autopsji bo jak umarła moja siostra(córka siostry mojej mamy) to ta życzyła mi źle i powtarzała że to ja powinnam umrzeć. Niestety nie poradziła sobie do tej chwili ze stratą. Przykre ale prawdziwe
Pozdrawiam
Ja zalewam pól kilo mak litrem wrzącego mleka i zostawiam na noc, później odsączam na rzeszocie. Ale podobno niektórzy gotują.Majaam oj jak by sie dalo to i deszcze Ci bym przesłała
Kto wie jak zrobić mak do makowca wiem że się go gotuje czy co????![]()
A mielisz przez maszynke???Ja zalewam pól kilo mak litrem wrzącego mleka i zostawiam na noc, później odsączam na rzeszocie. Ale podobno niektórzy gotują.
no więc tak się umówiłysmy, że jak bedzie chciała porozmawiać to sie spotkamyMika raczej bądź przy niej, jak będzie chciała pogadać, a pogrzeb to nie miejsce dla Ciebie.