reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
wiesz, to zależy jak lubicie... ja daję sporo, nie pływa, ale jest tego dużo, mocno oblepiony makaron, bo mój mąż lubi dużo sosu... dla nas dwojga daję dwa duże pomidory...
Dzieki za odpowiedź.A tak wogule to ja już zaczynam miec koszmary zwiazane z porodem:crazy:.Myślałam ,że przez 9 lat zapomniałam jaka traume przeszłam a tu śni mi się cały mój poród szczegół po szczególe ,nawet nie wiedziałam ,że jeszcze tyle pamiętam:angry:
 
reklama
u lipcówek na forum jest jakaś pani ,która w 35tc pierwszy raz udała się do gina ,ale dała czadu:szok::szok::szok:
A czy to prawda ,że niby drugi poród jest lżejszy ?Bo słyszałam takie opinie ,ale np.moja koleąznka pierwsze rodziła 5h a drugie 11h,więc nie wiem czy mam się łudzić?
 
no mój młody wyskoczył po ok 5h:/
a to ja znam lepszy motyw jak kobieta przyjeżdża do szpitala mówi ze rodzi, oni kartę ciąży a ona że nie ma wszyscy w szoku, mało tego okazało się że kobieta jechała z jakiegoś zadupia sama autem ze skurczami co chwila...
 
no mój młody wyskoczył po ok 5h:/
a to ja znam lepszy motyw jak kobieta przyjeżdża do szpitala mówi ze rodzi, oni kartę ciąży a ona że nie ma wszyscy w szoku, mało tego okazało się że kobieta jechała z jakiegoś zadupia sama autem ze skurczami co chwila...
Dobre ,dobre:-D:-D:-D
Ale co nie patrzeć daleko moja teściowa nie dośc ,że nie chodziła do lekarza cała ciążę to jeszcze urodziła w domu ,a dopiero potem wezwali pogotowie (tak urodził się mój M).Ale potem jeszcze po 40 -stce zaskoczyła znowu i dalej nie chodziła do lekarza ,az dziw że jakiegoś upośledzonego dziecka nie urodziła (tym razem zdązyli do szpitala)urodziła się dziewuszka.Jak się jej kiedyś pytałam o gina to mi powiedział ,że tylko przy porodzie widziała lekarza.Ale to ciemnogórd ,więc nie ma co komentować:-D
 
u mnie zaczynają się bezsenne noce... nic mnie w zasadzie w nocy nie boli, ale śpię ok 2-3 godzin i się budzę ok 2 nad ranem i nie mogę zasnąć... przewracam się z boku na bok... potem zasypiam, ale z kolei wstać nie mogę... ech....

uciekam na spotkanie z przyjaciółką, przejdę się trochę, poruszam, dotlenię, to może dzisiejsza noc będzie przespana?

Miłego dnia Wam życzę, nawet jeśli niebo spowite chmurami i ciśnienie niskie....

Do potem!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry