reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
witam ponownie trochę wcześniej, a to dlatego bo nie wytrzymałam w pracy. Mam takiego stresa już na końcówce ciąży ze sama ze sobą nie mogę wytrzymać. Każdą pierdołą sie martwię a juz tym moim cukrem najbardziej. Wczoraj wieczorem dostałam takiej histeri że nie mogłam sie uspokoić. Poszłam więc dziś do apteki żeby zrobić test na cukier, a tam nie było pani która robi te testy.Ani w jednej ani w drugiej. Juz miałam sobie kupić to urządzonko do pomiaru, ale pani w aptece powiedziała że pielęgniarka w przychodni może mi zrobic test. Więc poszłam do przychodni i okazało się że nie robią z krwi tylko z moczu. Takim samym w poprzedniej ciaży nic nie pokazało, a cukrzycę miałam. A pielęgniarka mi tłumaczy że na pewno by pokazało. Już sama nie wiem, pewnie by pokazało jakby był jakiś wysoki, ale nic sie na tym pasku nie zmieniło, wiec trochę odetchnęłam. I jeszcze pani pielęgniarka była na tyle przejeta moim stanem psychicznym że dała mi kilka paseczków do domu. Boże błogosław tej kobiecie.
UFFFF wygadałam się. Teraz musze się jakoś zrelaksowac bo jestem jednym wielkim strzepkiem nerwów.

Kasia w ramach protestu nie kupie pampersów, tak mnie wkurzyli!!!
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
reklama
witam sie z kawka:-D
taki mam juz wlosy:-D
 

Załączniki

  • Moje foty-0051.jpg
    Moje foty-0051.jpg
    12,1 KB · Wyświetleń: 45
miranda nie dziwię się twoim uczuciom ja odkąd przeskoczyłam na 8 kwadracik raz dziennie mam jakieś schizy i potrafię się poryczeć ech...a tu jeszcze tyle czasu pewnie jak na forum zaczną dziewczyny rozmawiać wyłącznie o porodach przestane zaglądać przez jakiś czas...
a gdzie mi Julkę wcięło??!! a może tylko ja nie widzę napisu??
 
Ostatnia edycja:
cześć Aga.
Aneczka, będziemy sie wspierać, no przeciez jakoś musimy donosić a stres nie jest najlepszy dla naszych dzieciaczków.
Dobra lecę troche ogarnąć i zrobic obiad bo mój m idzie na kosza dzisiaj, to niech zje cos przed.
 
WITAJCIE KOCHANE MAMUSKI!!

Jestem w koncu z Wami wrocilam z Polski(tam nie mam netu)....droge przebrnelam dosyc mozliwie myslam ,ze bedzie gorzej w koncu to prawie 1000km,ale tak jak radzilyscie robilismy czesto przerwy...
Mam wrazenie ,ze przez te dwa tygodnie w Polsce to tak mi urosl brzuch ..chyba cala zrobilam sie wieksza:)mam juz 15 kg na plusie....uuuu atu jeszcze dwa miesiace....az sie boje myslec co bedzie dalej:))
Maly w brzuszku rozrabia.....ale to akurat mnie cieszy:)Za tydzien mam miec badania Ktg (chyba sie to tak nazywa)aparat ktory sprawdza czy sa jakis skurcze....teraz sie zacznie latanie co dwa tygodnie do ginekologa.....
Musze powiedziec ,ze opieka nad ciezarnymi w Niemczech jest pirwszorzedna..nie mam na co narzekac.....a ja mam lekarke ktora jest z Polski to juz mi nic nie trzeba.....
Ale sie rozpisalam.....(nie pisze zbyt czesto ale czytam Was na bierzaco i razem z wami wszystko przezywam)
Trzymajcie sie Ciezarowki juz nam nie duzo zostalo:)!!!!
pozdrawiam cieplo
 
hej Aga:)
a mnie coś brzuch boli najpierw bo zanim doszłam do domu to pęcherz mi pękał i nawet po kibelku ciut ból pozostał:/potem najadłam się truskawek i teraz głupia jestem bo nie wiem czy to od tego mnie boli czy to coś innego:/
 
reklama
hej aneczka
ja tez sie nalazilam dzis :) bylam w miescie i wlasciwie nic takiego nie kupilam poza prezentem dla coreczki kolezanki bo jutro pepkowe:)krok mnie boli od tego lazenia:) teraz bede siedziec albo polegiwac heheheh bo nic innego mi nie pozostalo....wszystko przez to ze malenstwo tak mnisko:( kucac nawet nie moge bo po dluzszym tak napiera mi na krocze ze masakra:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry