reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Kasiu okazało się, że nie mogli dokończyć wczoraj zabiegu bo do przewodów trzustkowych dostawała się żółć a to grozi ostrym zapaleniem trzustki. Zaproponowali, że zrobią trzecie podejście do zabiegu w poniedziałek, ale mama się już nie zgodziła. Tak mi jej szkoda ataki łapią ją co 3-4 miesiące a lekarze mają to gdzieś i tylko umywają ręce...normalnie paranoja:growl::wściekła/y::growl:

Przykro mi znam to moja mame tez tylko zbywaja lekarze:baffled:taka Polska rzeczywistosc
 
reklama
Ja chyba też zażyję pomidorówki, bo mam ryż, który gotowałam do sałatki, na drugie kalafiorek na parze, ostatnio na zmianę z fasolką.

a w moich sklepach nic godnego uwagi :(

Przykre Aga, trafić na dobrego lekarza, graniczy z cudem. Na zdrowy rozum, taniej od razu wyleczyć, a nie co jakiś czas powtarzać procedurę.
 
Ostatnia edycja:
Aga serdecznie ci współczuję.
Nie koniecznie to tylko polska rzeczywistość, tu mogłoby byc nawet gorzej. Najlepiej wszystko robic prywatnie, ale kogo na to stać?
 
Malincia dziękuje :)
Aga współczuje :(

Na obiadek u mnie dziś kluseczki :)


Aga serdecznie ci współczuję.
Nie koniecznie to tylko polska rzeczywistość, tu mogłoby byc nawet gorzej. Najlepiej wszystko robic prywatnie, ale kogo na to stać?

Prywatnie nie zawsze jest lepiej:-(
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Też ją namawiam aby prywatnie porobiła badania, ale co tu ukrywać to wcale nie małe koszty. Zobaczymy jak to będzie mam nadzieję że w końcu uda jej się choć trochę podratować zdrowie...

Dośc już tych smutasów a ja dzisiaj na obiad robię zupę owocową :-) ...mniam mniam tak już za mną chodzi od kilku dni
 
Jak ich prywatnie nie zrobi to moze byc zle bo z tym zartow nie ma:no::no:

Ja moglabym wisniowa zrobic ale tylko ja lubie kuba nie ruszy to ile mam zrobic jeden talerz:confused::confused:
 
Kasia zrób więcej i podeślij do mnie. Ja mam mięsko wołowe z wczoraj, do tego ugotuje ziemniaczki i mam ogórki kiszone, ale były wczoraj i nam nie smakowały wiec może pójdę zaraz na zakupy i kupię buraczków na cwikłowe?
 
reklama
Ja właśnie skończyłam gotować gar jarzynowej. I znając mojego to on jeden talerz a ja resztę. Mięso doprawiłam ale chyba nie potrzebnie pokropiłam oliwą (karkówka i mi się z grillem pokićkało):dry: I nie wiem czy się będzie panierka trzymać. Ech... Pierdoła ze mnie, że hej :sorry2:

Aga ja też współczuje. Niestety trzeba mieć zdrowie, żeby chorować i się leczyć. Chyba dlatego ten Dr House u nas taki popularny? Wszyscy by chcieli takie szybkie odpowiedzi i zawsze trafione od lekarza słyszeć?

Kasiu nagotuj kompotu. A sobie garść makaronu i wrzuć do talerza.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry