reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Hej:-). Ale dzisiaj pospalam. Dopiero oczy otworzyłam i pędem do kompa sprawdzić czy Azorek dałą znać. Ale tak jak widzę to jescze nie.

Ja dzisiaj na 12 mam wizytę, więc sie zbieram. U nas też upał. Juz jest 25 stopni, masakra jakaś. To do wieczora, bo po lekarzu jescze na zakupy jedziemy. Pa, pa:-)
 
Ostatnia edycja:
A ja tez mialam noc bezsenna-znow.....a na dodatek Gosia co noc tez sie budzi i marudzi,jakies koszmary ma...wrr....dzis juz prawie sie poryczalam,ze wstaje do niej jak do malego dziecka,to co bedzie jak dzidzia sie urodzi na zmiane bede wstawac,do jednego i drugiego....?:szok:
A i duchota byla straszna w nocy,a dzis to nie wiem chyba na dworze bede spac...hi,hi.....ale tam znowu zgraja komarow...buu.,..
 
Witam brzucholki :tak:
Jestem wykończona, niewyspana... moi sasiedzi robili imprezkę grillową na dworze i tak hałasowali do późna nie mogłam zasnąć, poza tym maluszek tak sie wiercił brzuszek bolał achhh, masakra....:baffled::baffled::baffled:

Czekamy na wieści od Azorka :tak:
Piwonia odezwij się, martwimy sie co u Ciebie !
 
Widze,ze dzisiaj wszystkie dzidzie te duze i te male daly sie mamusiom we znaki.Moja tez jak zawsze przesypiala nocki tak dzisiaj ciegle wiercila sie w brzuszku i nie dala pospac.Tylko je kochac.
 
witam
musiałam troszku was podczytać póki mam wolnego kompa bo dzieciaki na polku szaleją
ja wczoraj bardzo późno wróciłam i juz nie miałam jak napisać
wyniki złe,a mogąbyćgorsze ale mam sie na razie nie denerwować,podobno spokojnie dotrwam do końca miesiaca
wczoraj u lekarki miałam silne skurcze i chciała mnie odesłać do szpitala,ale po godzince sie uspokoiły i jest na razie spokojnie,małej tylko tetno wczoraj szalało jaks nerwowa była,chyba sie przyklinowała,ale dzisiaj juz normalnie kopie
na razie mam wszystko obserwowac bo skurcze sąróżne,ale lekar powiedziała,ze skoro nie są za silne to jeszcze wytrzymam bo inaczej juz bym była w dwupaku,wróciliśmy do leków i bedziemy czekaći dobra wiadomość w czwartek lub w piątek bede juz u siebie w domku
 
reklama
Dziń dybry...
A ja pospałam do 9 :szok: Pewnie dlatego, że przy zamkniętym oknie i ten żar z dworu nie wpadł? No i moje ciśnienie jest krótko mówiąc do dupy. Ratuje się kawą i już się umówiłam z moim, że jak wróci to jedziemy nad jezioro, bo nie idzie wytrzymać. :tak:Choć ja mieszkam między dwoma jeziorami i do jednego mam może z 200m to marzy mi się morze oczywiście, ale mój już mówi, że nie usiedzę w samochodzie (brak klimy):-(

Hihi ja też z drżącym sercem otwierałam dziś BB, żeby sprawdzić czy Azorek już po. I widzę, że jeszcze zero informacji. Tyle czasu się biedna męczy i czeka.

No Iwonko dobrze że się odezwałaś, bo się martwiłam. Trzymam kciuki, żebyś już na swoim była i spokojnie do terminu doczekała:)

Miranda ja nie mogę ten twój suwaczek...ach...pędzi dosłownie. Trzymam kciuki z wyniki.:tak:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry