cześć dziewczyny?
no, to która nas dzisiaj zaskoczy?
Każdego dnia sprawdzam, kto znowu się pośpieszył ...
Ann ,musze cię rozczarować.. z tymi opuchniętymi nogami... owszem eoretycznie lekarze mówią, że max 2 tyg po porodzie powinno wszytsko wrócić do normy. Ujmę to tak: owszem, można już stwierdzić, w którym miejscu na moich nogach powinna być kostka;-) a to już prawie 3 tyg po porodzie. Co prawda ja to sobie tłumaczę tym, że urodziłam za wcześnie, ale przecież chodzi o nacisk maluszków na tętnice etc, tak? Powiem tyle, palców u nóg wciąż nie mogę obciągnąc, wstawanie z klęku - bolesne jak cholera (wtedy, gdy odpychamy się palcami u stóp...). Lekarze w szpitalu mówili, że to nic takiego.
Jutro idę na wizytę kontrolną z synkiem, więc wykorzystam okazję, żeby zapytać również o moje nogi..
No, a teraz szykujemy się i pomykamy na spacerek

zanim powietrze zrobi się nie do wytrzymania gorące..
no, to która nas dzisiaj zaskoczy?
Każdego dnia sprawdzam, kto znowu się pośpieszył ...
Ann ,musze cię rozczarować.. z tymi opuchniętymi nogami... owszem eoretycznie lekarze mówią, że max 2 tyg po porodzie powinno wszytsko wrócić do normy. Ujmę to tak: owszem, można już stwierdzić, w którym miejscu na moich nogach powinna być kostka;-) a to już prawie 3 tyg po porodzie. Co prawda ja to sobie tłumaczę tym, że urodziłam za wcześnie, ale przecież chodzi o nacisk maluszków na tętnice etc, tak? Powiem tyle, palców u nóg wciąż nie mogę obciągnąc, wstawanie z klęku - bolesne jak cholera (wtedy, gdy odpychamy się palcami u stóp...). Lekarze w szpitalu mówili, że to nic takiego.
Jutro idę na wizytę kontrolną z synkiem, więc wykorzystam okazję, żeby zapytać również o moje nogi..
No, a teraz szykujemy się i pomykamy na spacerek


zanim powietrze zrobi się nie do wytrzymania gorące..
od okolo 7 wieczorem ostatnio mam wszystkiego dosc i nawet tv nie poogladam bo ulozyc sie wygodnie na kanapie nie moge