reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
reklama
Oj Anet współczuje Ci tej pracy w takie upały :(((
Wytrzymujesz jakoś?
Meg79 instrukcji nie potrzeba, zobaczysz samo przychodzi :))) Moja też się nie kwapi do wyjścia, a widzę, że mamy podobne terminy :)))
 
Pozmywałam, wstawiłam rosół i zjadłam 1/4 arbuza z lodówki przy lekturze relacji Aneczki. Miałaś przeżycia Aniu. Ale najważniejsze, że Juleczka cała i zdrowa i już jesteście w domu. A reszta to pikuś;-)

Deli co do stanika to też się zastanawiam jak ja go zwęże pod biustem z 95 na 80:confused: ??? Jakoś tak pomiędzy piersiami coś wykombinuje ale przy zapięciu to nie mam pojęcia. Niby 4,90 a jednak problem będzie coś czuje:-(
I jak znajdę cosik jeszcze takiego to dam znać na pewno;-)
 
Deli ,ledwo zyje....u mnie w pracowni nawet okna nie ma i klimy tez nie, wiec leje sie ciurkiem ze mnie, a nogi mam juz jak baloniki.... szyje na bosaka bo w klapki mi sie stopy nie mieszcza....ale jeszcze tylko jutro i wiecej sie nie dam wkrecic....:no:

No ja juz musze uciekac dalej do pracy.....zajze wieczorkiem z domciu juz....
 
Ostatnia edycja:
Trzymaj się Anet podziwiam, że jeszcze tam jesteś
Dziękuje EFE, a ze staniczkiem sobie poradzisz :)

Ja cały czas pije i jem dziś owoce.... normalnie rozpływam się
Idę pod wiatrak :)))
 
Hihi Deli ja mam takie samo podejście:-D Wszystkie będą już z dzidziami w domu a ja jeszcze się będę kulać. No i od dziś porodówka w szpitalu w moim mieście zamknięta na min. 2 tyg. więc mała ma zakaz nagłych wygłupów.
Ale właśnie dostała czkawkę i znowu się obkręciła, więc to było tylko próbne podejście...teraz czekamy na właściwe;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry