Piwonia_2
Fanka BB :)
ja mam lody w lodówce ,ale jakos nie mogę sie do nich przekonać,a w poprzednich na okragło jadłam:-)
Własnie wróciłam od rodziców z obiadku, po drodze kupiłam litr lodów z polewą wiśniową i czuję, że przynajmniej połowa zaraz zniknie. Normalnie nie tykam lodów, ale dziś pychota.
pierwsze koty za płoty,bedzie dobrze;-)nam się dziś zebrało na przytulanki
zobaczymy co z tego dobrego wyjdzie
Ostatnio edytowane przez moderatora:
super było. Przepłynęłam parę basenów i miałam zadyszkę jakbym na Śnieszkę wlazła
. Super sprawa mam postanowienie muszę znaleźć czas samej jeździć!
.