reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Wiitam.....
Ja dzis jako tako wyspana....
A co do jazdy samochodem,mialam jechac sama,a tu niespodzianka,maz bierze jutro i pojutrze wolne i mnie zawiezie do gina....:-)...dzis rano nawet wstal o 5 rzeby mi ziemniaczkow ukopac,az mi sie milo zrobilo,no i pozniej ok 8 dzwonil z pracy jak sie czuje....hi,hi....chyba zaczal sie przejmowac i boi sie ze urodze ,bo wczoraj wieczorem mu troszke pomarudzilam,ze juz ledwo chodze i ciezko mi strasznie....:sorry:

Efe,a ty sie nie martw na zapas,jutro zrobisz badania i bedziesz wszystko wiedziala...

Kasia,wspolczuje komarow,tez sie z nimi meczylam , ale uszylam sobie siatke z tiulu i przyszylam rzep a do futryny rzep z klejem i sie trzyma....no i komarki mogą sobie latac i tak sie nie dostana...

Mika , widze ze dzidzia rzeczywiscie terminowa....i nie zamierza wczesniej m3 opuscic :laugh2:
 
reklama
Teraz Kasiu to my wszędzie się symptomów doszukujemy ;) Może dlatego, że nasze z listy ciężarówki coś się nie śpieszą? A Iwonka to już 3 więc powinna teoretycznie być szybsza (na ale Mika też 3 więc już sama nie wiem?)

To Aneczko dzielny jest ten twój maż faktycznie!
moja dzidzia jest grzeczna i ułożona, czeka cierpliwie na swój termin i pokaże wszystkim że nie warto sie spieszyc :-D
 
Nieee Kasiu ja nie wierzę żebyś ty tak do końca miesiąca czekała z Miłoszkiem. Prędzej urodzisz ;)
A ja się już nie stresuje tylko jadę na kawę do koleżanki. Może się na jakiś ryneczek wybierzemy. Co ja w końcu będę sama w tym domu robić! Pojadę się z chrześnicą pobawić ;)
 
Czyli jak widać mężczyźni uzależnieni od kobiety swej hihi:)

Tak w ogóle witajcie!
W Ostródzie ciepło a mój mąż chory. Leczę go właśnie.
Wczoraj odebrałam wyniki moczu, bo się bałam o tą gestozę,
ale 0 białka w moczu ani innych świństw...Ufff...Aż odetchnęłam.

No dziewczyny ustawiają się w kolejce do porodu:)
 
No , aneczka gratulacje ....dzielny facet,moj to by pewnie nawet nie slyszal ze mala placze...hi,hi....:-D:-D:-D
Efe,masz racje rozerwij se troche...
a ja dzis tez planow konkretnych nie mam,szwagierka przyniosla wczoraj sukienke cory do przerobienia,wiec do maszyny pewnie zasiade....ale to pozniej:laugh2:
A co kobitki na obiad dzis serwujecie,bo szukam inspiracji...hi,hi...:baffled:
 
No watrobki,to zjadlabym i ja,ale reszta , czyli maz i Gosia to nie tkna.....
Ale to miesko...zapiekane z ziemniaczkami... juz mi slinka cieknie.....pomysle,pomysle....:laugh2:

A zupek,to raczej tez nie ma kto jesc...pieski potem koncza.....
 
reklama
Upalnie nie jest na szczęście. A koleżanka rodziła w lutym to najlepiej pamięta jak się w 9 miesiącu kobieta czuje i chodzi powoli. Także będzie dobrze.

A po arbuzie mam zgagę buuuuuuuuu...
Ale i tak jem. Bo ja inaczej nie potrafię. Arbuz musi być i już.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry