reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Dzień dobry:)
Ależ sie wyspalam. Niby wstalam jak w szpitalu czyli o 5.30,ale polezalam jeszcze do 6.30. Jak cudownie spac w swoim lóżku:):)
Ale sie dziewczyny lawinowo rozpakowujecie:),jednna za drugą-super. Ja juz sie nie moge doczekać,kiedy u mnie sie cos zacznie. Jak bylam na tej patologii,to chodzilam na spacererk na oddzial noworodkow,zeby sobie poogladać te kruszynki. Ehhhh...potem stweirdzilam,ze nie moge tam tak często bywać bo normalnie urodze,a wole jeszcze te dwa tygodnie potrzymać Jule w brzuszku,a potem niech sie dzieje wola nieba:):)
 
reklama
Cześć dziewczyny
Niezły ruch tu dziś od rana :-) A mi mają łóżeczko dziś przywieźć i juz koszmary mi się śniły, że pomylili paczki... Brzuch z rana jak kamień, ale po lekkim masażu na szczęście przechodzi.
Mika w szpitalu Mola się szykuje to i w końcu moja kolejka nadchodzi:tak:
zobaczymy jak to będzie, ale ja coś czuję że to nastąpi dopiero po terminie:no:

I zastój się skończył kolejna dzidzia jest na świecie :)
 
Witam się z rana ,ja dzis na badania lece z rana i tylko na chwilke wpadłam zobaczyc co i jak ,a tu taka niespodzianka :
Mika szybkiego i łatwego porodu i z niecierpliwościa czekam na wieści;-):tak:.
Zajrze później ,bo idę sie ubierać i na pobranko lecę .Do zobaczenia.

Ale fajnie się dzis dzień zaczał.Zaraz może Mole ruszy ,a potem pewnie Kaśka urodzi z wrażenia i nerwów (czytaj radości) ,że mąż przyjeżdża;-)
 
Witam z rana
super,że Mika ma juz córeczke koło siebie i wygląda,ze raczej szybki poród był i musze powiedzieć Mika,że urodziłaś ją dokładnie tak jak moja jest czyli 29 tylko moja z czerwca widocznie Karolinki tak maja,ależ sie cieszę ,że masz juz swojego szkraba
ja miałam też beznadziejną noc,bo strasznie bolały mnie pachwiny i spojenie,każdy obrót to łzy w oczach tylko,że dzisiaj tylko raz na soiku wstawałam,wiec jakaś odmiana
 
już nikogo nie ma? Tylko chciałamn powiedzieć że u nas wszystko dobrze, ale nie mam zupełnie czasu, muszę karmić co 3 godziny, dokupuje kilka pierdułek na ebayu, i ogólnie staram sie ogarnac domek. Nie wiem jak tu wygospodarować czas na bb? Teraz lece bo maz mi masaż obiecał.


Miranda, ciesz się , że tylko co 3 godziny. Mój żarłok chce jeść co 2 -2,5 godziny, szczególnie w nocy. A zjada ogromne ilosci, więc to nie jest kwestia małych porcji, ale nie będę narzekać, bo dzięki temu przybiera na wadze bardzo ładnie, a to teraz najważniejsze :tak::tak::tak:
A jeśli chodzi o dylematy czasowe - mam dokładnie to samo! :-D

A tak wogóle, to dzień dobry wszystkim!
 
Cześć Dziewczyny!
Ja dzisiaj w nienajlepszym nastroju. Cały czas nie wiem co zrobić. Odkąd mi się brzuch w niedzielę obniżył, cały czas czuję bóle jak na okres - czyli pewnie coś się rozwiera, do tego skurcze. Boję się, że mogę zacząć rodzić na dniach a to trochę za szybko.
Normalnie poszłabym do mojego ginekologa i się poradziła, ale zachciało mu się iść na urlop. Pozostaje mi szpital, a tam mogą mnie zostawić do porodu, a tego bardzo nie chcę.
Trzymajcie kciuki, żeby nic się nie zaczęło dziać chociaż przez najbliższe 2 tygodnie.
 
witam:-)
No Mika doczekała się wreszcze córeczki!!

a u mnie bez zmian, Mała 3 noc nie przespała, dzielna jest za każdym razem jak chce kupke to woła!! podczas gorączki majaczy:no::no: dzis wołala braciszka który jest na obozie... jestem tak zmęczona ze nie wiem jak ja sobie dzis poradzę:-(:-( na 13.10 idę z nią do lekarza, porażka!! w największy upał.. znowu puchną mi dłonie
 
dzień dobry na chwilę.
W końcu Mika się doczekała, biedna juz była z tym czekaniem. I widzę że jak była cisza tygodniowa, to tak pewnie dzisiaj wszystkie trzy urodzicie?
Kasia, Mola, trzymam za was kciuki.
Gosia, przynajmniej Twój szkrab przybiera na wadze. Moja nie bardzo chce jeść, ciężko ją obudzić. Mam przykazane żeby ją karmić co trzy godziny, liczone od początku karmienia, więc w sumie nieraz wychodzi co 2 godz. Od 3 dni przychodzą położne ją ważyć a ona cały czas waży 3580, bez zmian. Była u mnie Położna której niecierpię, przy której straciłam synka, i jak widzę jej postawę, jakby ciągle była w depresji to mnie szlak trafia. Wczoraj na szczęście była inna i powiedziała że nie ma się czym martwić, mała juz nie traci, tylko utrzymuje wagę, czyli że cały pokarm przerabia na energię i że nie jest źle, pozatym mieścimy się w dozwolonych 10%.Dzisiaj też ma ona przyjść.
 
reklama
No to jak Mika już to mam nadzieję, że dzieciaczki się ruszą :)))
Mola, Aga, Kasiu czekamy na dalsze dobre wieści :)))


Ja wracam do łóżka, bo znów mnie dziś główka boli, zgaga mączy itd...
Ciekawe kiedy Moje maleństwo uzna, że wystarczy już mamusi i wyjdzie :)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry