reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Aniaso,a ja mieszkam na co dzien z tesciowa......dobrze ze na nizszym pietrze mieszka,ale i tak czasem da popalic.....zreszta ona widzi tylko swoja corunie,a syna(czyli meza mojego)to tak traktuje jakby nie byl jej.....:szok:
Mam nadzieje , ze ja nie bede tak dzieci wyrozniac i bede kochala oboje jednakowo.....
 
reklama
Ja mam teściową na co dzień i mam jej dosyć jej rady to można w buty wsadzić jes już starszą osobą ale cierpliwości m do niej brakuje!!!!!!!!!!


Malinka,widze ze mamy duzo wspolnego...hi,hi.....mezow rolnikow i tesciowe z radami do kitu.....hi,hi ...moja tez juz jest starsza....w czoraj sputala sie mnie czy ja chociaz ubranka to w proszku dla dzieci pralam.....no chyba nie sadzila ze w zwyklym....?:confused::confused::confused:

Basia,moja szwagierka tez jest dobra...hi,hi...jak waz boa....dobrze ze juz z nami nie mieszka,bo chyba bym zwariowala,wystarczy ze przez 7 lat z nia pod jednym dachem wytrzymalam....
A tesciowa , nie moze przebolec ze corunia poszla na swoje i ze to ona musiala sie budowac,a nie my.....i teraz to ona najbiedniejsza i wszystko w nia pchaja,bo jej trzeba , a nam to nie ....tylko ze my w domu 30 letnim zostalismy,co tez remontu potrzebuje i jeszcze ja musimy splacac,a i tescie z nami sa na dokladke.....
 
Ostatnia edycja:
ja mam tak dosc tej koncowki ze non stop sie wydzieram na mojego i core:-(
a potem siedze i placze tak mi na psyche juz daje:no::-(
moja to mi juz przyszlosc planuje... skoncze szkole pojde do pracy, dzieci do przedszkola i chetnie by nas juz wyprowadzila z domu choby i na ulice:wściekła/y:
ale w srode jedzie wiec dychne dwa tygodnie:-D
 
Ostatnia edycja:
Witam po drzemce. Jak nic organizm zbiera siły na pźniej:-D

I jakie wiadomości super:-) :-). Duża córcia, nic dziwnego, że trochę się Aga męczyła. No ale już po i pewnie o bólu juz zapomniała, bo tuli maleństwo:-). Brawo.

Ja w sumie dolegliwości przepowiadającycg poród też nie mam. Żadnych skurczy, czasem tylko mała mi nasiśnie na szyjkę, to aż sasyczę. Nogi trochę puchną, ale to przez upał, no i sikam na okrągło, ale z tym można żyć. Nieprzespane noce nadrabiam w dzień, więc też da się przeżyć. Dzisiaj w jakimś lepszym nastroju chyba jestem, bo nie narzekam. Ale czasem łapia mnie doły i wtedy wszystko, łącznie ze mną do d.... jest.


Ja teściową mam w porządku. NIe wtrąca się, ma juz swoje lata, ale pomaga jak może. Zwłaszcza kulinarnie. Ciągle podrzuca jakieś ciasta no i robi ptszne przetwory - ogórki kiszone, palce lizać:-)
 
Ostatnia edycja:
Ja swoją mało znam :sorry2: ale ona ponad 30 lat była pielęgniarka więc napewno jak przyjedzie bede nie tak trzymała, ubierała, przebierała, myła, kremowała Janka :dry::baffled: pewnie zreszta wszytko bede źle robiła:zawstydzona/y::no: a mój mąż to sie cieszy że nam pomoze i tylu mądrych rad mi użyczy ehhh:baffled: .... ja raczej zle znosze krytyke:sorry2: i no.... no nie wiem jak to sie skończy :zawstydzona/y:
 
reklama
jak matka zal;ila sie swojej siostrze na corke to z moja szwagierka naprawde musi byc zle:dry:
ale my u taty mamy wieksze wplywy niz ona i non stop robi nam na zlosc:-D:dry:
ale jej to nie wychodzi:-D:-D:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry