reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Ja swoją mało znam :sorry2: ale ona ponad 30 lat była pielęgniarka więc napewno jak przyjedzie bede nie tak trzymała, ubierała, przebierała, myła, kremowała Janka :dry::baffled: pewnie zreszta wszytko bede źle robiła:zawstydzona/y::no: a mój mąż to sie cieszy że nam pomoze i tylu mądrych rad mi użyczy ehhh:baffled: .... ja raczej zle znosze krytyke:sorry2: i no.... no nie wiem jak to sie skończy :zawstydzona/y:


Aniaso moze nie bedzie tak zle,skoro jej nie znasz dobrze to moze nie jest jedza....nawet dobre tesciowe sie zdarzaja,rzadko,bo rzadko ale czasem tak....hi,hi....:-D:-D:-D
 
reklama
Aniaso nie nastawiaj sie negatywnie, bo to może mieć wpływ na wasze relacje. Zobaczysz jak będzie, a szkoda by było swoim nastawieniem cos zepsuc, jak może okaże się w porządku.Tak jak pisze Anet, zdarza się:-)
 
Hi hi Anet masz racje!!!A jak żniwa?
Mój wczoraj jednego pola do końca nie skosił bo się nie opłacało zboże na nim liche a za kombajn trzeba zapłacić i się nie opłacało,a to co z niego skosił to dla baranków będzie na zimę:tak:
Moja teściowa to czasem spoko bo i obiad zrobi ale co do sprzątania to na tylko gary i to rzadko zmyje a cała reszta to na mojej głowie!!Nawet teraz potrafi powiedzieć żebym jej w pokoju poodkurzała!-a ja nawet w swoim nie odkurzam tylko mąż to robi!!!!!!!
 
znowu mnie czysci:baffled:
niech sie wkoncu cos zacznie... chodze namietnie do ubikacji i sprawdzam czy czop nie wypadl:dry:
a skurcze mam dalej... czasami lekie a czasami mocne:confused:

U mnie podobnie,ale nie nastawiam sie na nic wiecej,dlatego sie zajęłam i lekko łazienke ogarnęłam
szlag mnie trafia bo non stop mi gg pada
mala w brzchu jakas nerwowa,teraz odpoczywam,a jeszcze bym chciała choc poodkurzac

super,że mamy kolejne dzieciatko
 
witam sie i ja:-)widze ze rozpakowywanie idzie pelna para-sierpien sie zaczal to juz pora:tak:ja sie niestety wylamalam niechcaco z kolejki:zawstydzona/y::tak:ech..moj lukasz dzisiaj juz do pracy poszedl-pierwszy dzien od momentu narodzin Amelki-i nawet sie rano poplakal bidulek ze nas same w domku zostawia.zastanawiam sie jak bidulek sie w pracy skupi:confused:pewnie caly czas myslami bedzie w domku...
jeszcze dzisiaj wieczorem mamuske moja odbieram z lotniska:tak::-)pewnie mi niezle na nerwy zadziala przez 2 tyg ale jakos musze ja wytrzymac hehe;-):-Dpierwsza wnuczka od jedynej corki-wiec bedzie noszenie bujanie dawanie smoczka(czego staramy sie troszke unikac)i ogolne rozpieszczanie Amelki:tak::-D:szok:
musze sie troszke wyzalic-moj w pracy to moge troszke naskrobac...
po wizycie tesciow juz odpoczelam-tez mnie nerwy poniosly na tesciowa...ja z rozwalonym bolacym i zakazonym tylkiem ledwo sie ruszalam a ona nawet prasowac mi nie pomogla:wściekła/y::angry:weszla tylko raz do pokoju jak prasowalm i zapytala "jak tam prasowanie idzie?":wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:
a wszystkiego doprawila tym-odwiedzili nas znajomi.Lukasz zmienial Amelce pieluszke i jak zwykle sie poplakala jak jej sie bodziaka rozpielo.na to wpadla tesciowa moja do pokoju i przy gosciach mowi"no Amelka nic dziwnego ze placzes co ci ten niedobty tata robi??tzryma cie tak dlugo z pupka gola??niedobry z niego ojciec jak nawet pieluchy zmienic nie umie":angry::no::no::wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y: nawet moi znajomi sie dziwnie popatrzyli a lukaszowi to az sie oczka zaszklily:zawstydzona/y::-( bidulek dopiero 3 raz zmienial pieluszke i denerwowal sie jeszcze a matka mu tak dolozyla:no::wściekła/y:

heh wyzalilam sie i troszke mi lzej...sorka ze was tak zanudzam ale musialam sie wyplakac troche:zawstydzona/y:
Och jak ja cie doskonale rozumie, i strasznie mi przykro z powodu tesciowej....
A ja sie postawilam i powiedzialam zadnych rodzinnych wizyt na poczatku, bo takiej "pomocy" to ja niepotrzebuje a tylko nerwy nasze to kosztuje...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry