reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
witaj na sierpniówkach i trzymaj sie jakos dzielnie może maluszek jeszcze posiedzi i dziekujemy za pozdrowienia od deli i z tego co dobrze wyczytałam to wraca do domku,super

dziękuje. Deli wkrótce będzie. A mój maluszek nie chce czekać :-( jestem pod kroplówką zeby zatrzymać skurcze ale co mi odłączają to powracają jak bumerang. Powiedzieli, że jak sączą się wody płodowe dają mi góra tydzień pod warunkiem, ze żadna infekcja się nie wda bo mam otwartą szyjkę.
 
reklama
Dzień dobry (mam nadzieje)
obudziłam się z bólem gardła :wściekła/y: śliny przełknąć nie mogłam :angry: Jeszcze mi się coś na koniec przyplątało, no szlag by to!
Trzeba będzie się przejść do sklepu po cytrynę i do apteki ech...
U mnie też delikatne chmurki, ale się cieszę bo wczoraj spuchnięcie moich nóg miało swoje apogeum. Dziś już lepiej i mam nadzieję, że tak zostanie.
Fajnie, że Mika i Aga już w domku:-) A porody to miały ekspres że szok. Nie wiedziałam, że tak może być. Ja to czuję, że będę rodzić i rodzić...
Mała mi się w nocy przekręciła z główki w dole do góry (wnioskuję po czkawce), więc pewnie nie ma ochoty jeszcze wychodzić. Spryciara mała :sorry2:

Chogata u ciebie chociaż są jakieś skurcze! Ja nie mam nic kompletnie. A na ostatnim usg wyszło mi że mam urodzić 6.09 więc na bank będziesz przede mną.

Może masz a nie czujesz tych skórczy bo lekkie są zreszta ja w pierwszej ciąży też wsłuchiwałam się w swoje ciało i nic nie miałam i w dzień terminu porodu urodziłam;-).
Witam się z rana u mnie chłodno dość co chwilę pada deszcz ale lepsze to niż duchota:-)
Motyl jeszcze się męczy? Trzymam kciukasy niech jej szybko pójdzie bo juz kolejną dzidzię bym poogladała:-)
 
Może masz a nie czujesz tych skórczy bo lekkie są zreszta ja w pierwszej ciąży też wsłuchiwałam się w swoje ciało i nic nie miałam i w dzień terminu porodu urodziłam;-).
Witam się z rana u mnie chłodno dość co chwilę pada deszcz ale lepsze to niż duchota:-)
Motyl jeszcze się męczy? Trzymam kciukasy niech jej szybko pójdzie bo juz kolejną dzidzię bym poogladała:-)

ja w pierwszej ciaży też żadnych skurczy nie czułam,nawet jak podpieli mnie pod ktg nic nie czułam,a skurcze były porzadne
dopiero po odejściu wód je poczułam
 
Ja to już skurcze czułam 1 lipca przez 2 godziny i powiem że nie da się tego nie zauważyć. Na KTG cisza była. Coś czuje, że jak mnie weźmie to tak jak wtedy od razu z grubej rury, że będę po ścianach chodzić :/

Wicie co, wczoraj odwiedziliśmy znajomych którzy mają 4 miesięczną córeczkę. Kiedy usłyszałam jak jej mama opowiada ile "już" produktów podaje małej to aż mi się ciepło zrobiło (karmi ją butelką prawie od początku). Dzidzia ostatnio dostała parówkę!:szok:
Bo że daje te słoiczki z napisem od 4 miesiąca życia to już się nie czepiam. Ona wychodzi z założenia, że jeżeli producent napisał, że wolno to święte. Ale parówkę! Nie wiedziałam tylko jak zareagować. Bo ani ja jeszcze matką nie jestem jeszcze, ani doświadczenia nie mam. A swoją wiedzę czerpie z internetu i gazet. Powiedziałam tylko najdelikatniej jak tylko mogłam, że dając dziecku poczuć smak soli tak wcześnie spowoduje, że nie będzie chciała jeść tych papkowatych słoików w których nie ma soli (no prościej jej nie umiałam tego wytłumaczyć :-(). Wyszłam załamana. Mówię wam. A bo oni jeszcze dziecko w domu trzymają w foteliku samochodowym i najlepiej przed tv i puszczają jej Mini-Mini (bo ona ogląda spokojnie!:szok:) No załamka...

Sorki że się rozpisałam ale od wczoraj mnie to trzyma...
 
Ostatnia edycja:
rozumiem cie,że jesteś tym zniesmaczona,ja tez raczej bym była bo rozumiem podawac jedzenie ze słoiczka,ale parówka dla 4 miesiecznego dziecka to juz przesada:szok::szok::angry:
a sadzanie go przed tv to juz drugi absurd,znajomi w ten sposób dorobili sie u dziecka dużej wady wzroku i jak miała roczek to juz musiało nosić okularki:angry:
 
Mnie to przeraziło Iwonko. Powiem tak, boję się jeszcze bardziej, że ja mojemu dziecku niechcący tak "krzywdę" będę robić. Zupełnie nieświadoma konsekwencji. W końcu to nie pies tylko człowiek i co się zaniedba teraz wyjdzie po latach i już nawet Super Niania nie pomoże.
 
Witajcie dziewczynki!!
Noc miałam nawet spokojną i się wyspałam-pierwszy raz od dłuższego czasu.
Ale moje jelita pracują i czuje jak mi coś w nich jeździ że aż ciężko mi siedzieć:baffled:
Jak to mówią jak ie urok to sraczka:dry:przepraszm za wyrażenie
Przeczytałam co pisałyście i nie wiem co miałam napisać jakaś zakręcona jestem:baffled:
Efe no to co zrobili Twoi znajomi to nie jest dobrym pomysłem a ten tv to już w ogóle-ale ja też mam znajomą która dziecko ciągle przed tv sadza i mówi że przynajmniej ma spokój na pare godzin:baffled:
 
reklama
Ja ostatnio się chyba zbyt wrażliwa na takie rzeczy w ciąży zrobiłam po prostu. No i ludzie którzy udzielają rad jest coraz więcej. Zastanawiam się jak tu nie zwariować po prostu? No bo jak ja mam zareagować jak mi koleżanka (matka 16 miesięcznego dziecka) mówi, że ją karmienie piersią brzydziło i pierwsze co zrobiła po wyjściu ze szpitala to kazała mężowi jechać po mleko do sklepu?!
Ja chyba mam jakiś gorszy okres poprostu i od tego czekania to tylko mi brakuje nadziei?

Oki lecę się czymś zająć, choć czuje się fatalnie. Nie będę już wam smęcić...sorki :)
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry