reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
A już się bałam że tylko ja tak mam, bo jak napisałam tego posta to taka cisza się zrobiła nagle...ufff...czyli ze mną jest wszystko ok na razie?

Malinka mi mój mówi że urodzę 19 choć termin z @ mam na 21. Ale on się uparł i tyle. Nawet sobie urlop bierze od 17 żeby mnie do szpitala zawieść. I co ja mu zrobie?

Gorzej jak mu się sprawdzi ;/



 
reklama
Witam sie wtorkowo ;-)
dzisiaj w nocy czesto odwiedzalam lazienke, ale w sumie nie moge narzekac, ze sie nie wyspalam. zjadlam sniadanko i teraz podgryzam sobie malinki, ale pychotka:tak:

No a u mnie czas na...zastrzyk...spadam na 2 minutki:) A wiecie jak mi sika krew po tych zastrzykach...delikatnie sie gdzies skalecze a tu powódź normalnie! nawet jak ta cienka igle wyjmuje po zastrzyku to tez mi leci. No ale co sie dziwic,w ciąży mamy nadwyzke krwi a ja ją jeszcze rozcieńczam..

natt, ja mam podobnie. ostatnio zauwazylam, ze jak sie kuje do glukometru, to krew mi plynie po calym palcu i strasznie niehigienicznie to wyglada:no:

trzymam kciuki za Motylka, zeby szybko jej poszlo:tak:

Efe, mysle sobie, ze rodzice powinni wczesniej pomyslec co bedzie jak ich maluszek stanie sie starszy i od rana do wieczora bedzie siedzial przy tv lub kompie, a rodzice bede np. chcieli z nim w inny sposob spedzic czas? i kto tu bedzie winny? moim zdaniem, jesli rodzice tego sami nie widza, trzeba im to pokazac

Malinka, moj J wywrozyl, ze w tym dniu urodzi sie jego synek ;-)
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Efe,pewnie ze wszystko ok,z toba.....hi,hi.....to ta znajoma ma cos nie tak poukladane....:confused:

Czemu gorzej,tym lepiej,bo nie przenosisz...

Najgorsze jest to że mi powiedziała, że całą ciąże była bardzo pozytywnie nastawiona do karmienia ale po pobycie w szpitalu (miała cesarkę) i tekstach położnych, które jak to określiła "zmuszały ją do karmienia" i sprawdzeniu tego całego karmienia w praktyce oznajmiła że nie będzie karmić i tyle. Z drugim dzieckiem tez nie zamierza:dry:

A co do terminu to jak mu się sprawdzi jego proroctwo to ja już tak zawsze będę mu musiała ufać?!
 
dzien doberek kochaniutkie:)
przyszlam sie przywitac:)
poszlam spac po 1 w nocy i juz od 5 na nogach:) wszyscy spia wiec chwilke mam zeby zajrzec i zobaczyc co u was:) napalilam w kominku i wstawilam pranie i meczylam sie z recznym odciaganiem mleka....masakra.....plastikowy odciagacz jakos nie bardzo dziala jeszcze bo sutki poranione wic mniej boli recznie.....ale cycki jak kamienie ech....Majka na domiar tego sie zbuntowala bo dalam jej wczoraj 2 razy mleko z butelki sciagniete i teraz sie cwaniaa stawia.....rano sie obudzila i walczylam z nia pol godziny zeby cycka jadla to sie tak naplakala ze szok.....i butelka wygrala......wrrrrrr......nie mialam sily jej meczyc biednej.....
oby bylo lepiej pozniej bo nie bawi mnie taka rpbota ech......a w szpitalu nie bylo problemow jadla normalnie czasem sie wkurzala ale to dlatego ze nie dojadala bo mleka malao mialam i dodatkowo dokarmialam ja butelka......ech jakiez te male dziciaczki sa cwane no....po co sie meczyc w ciagnieciu cyca jak mozna prsciej z butli....
no nic....lece dalej poczytac poki jeszcze moge....
pozdrawiam
 
mi z @wychodzi 24.08 a z usg 17.08 ale ja mam zamiar do 15tego się rozpakować:-) codziennie z mężem takie cuda wyprawiamy ze az się wstyd przyznać:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: ale namiętność w nas wstąpiła:-):-) a mąz mówi ze dawno tak go nie brałam hihihihi taka fajna ze mnie grubcia :-D:szok::-D:szok:

Efe nie przejmuj się znajomymi, tylko żal dziecka:no:
 
mi z @wychodzi 24.08 a z usg 17.08 ale ja mam zamiar do 15tego się rozpakować:-) codziennie z mężem takie cuda wyprawiamy ze az się wstyd przyznać:zawstydzona/y::zawstydzona/y::zawstydzona/y: ale namiętność w nas wstąpiła:-):-) a mąz mówi ze dawno tak go nie brałam hihihihi taka fajna ze mnie grubcia :-D:szok::-D:szok:

Efe nie przejmuj się znajomymi, tylko żal dziecka:no:

Sempe ale Ci zazdroszczę mój se zawiązał na pętelkę już wczoraj po wizycie mu powiedziałam ,że jak nie on to poproszę sąsiada o przysługę ,ale się zdenerwował.A swoją drogą to się uśmiałam z tych cudów:-D:-)
 
reklama
Hej Aga! Fajnie że już jesteś z Mają w domku:) Też już bym chciała mieć takie "rozterki" zamiast spuchniętych nóg.

No Sempe ja też mojego molestuje. Jakoś nie narzeka :) Tylko ta jego pewność siebie mnie czasem rozwala. I najgorsze, że mu się sprawdza?! Ale z drugiej strony jak mam urodzić to lepiej po 17 bo on będzie w domu a i załapie się na dłuższy macierzyński ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry