reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Hejka Dziewczyny:)
W Wawie tez pochmurno,ale to dobrze:). Taka równowaga w pogodzie jest najlepsza:). Troszke sie ochlodzi,powietrze oczyści i potem znowu slonko i ciepelko( tak zapowiadają...).

Ja juz chce urodzić!!!!! Pije od wczoraj herbatke z liści malin. Mama jak byla teraz na Mazurach to nazrywala i ususzyla-może jakies bardziej skuteczne te liście bedą,bo to z prosto z rezerwatu Czerwone Bagna...hmmmm..zobaczymy...poza tym masuje krocze,piersi i sie gimnastykuje ale to pewnie nic nie da bo jak ja przez calą ciązę tak intensywnie ćwiczylam to mój organizm pewnie sie zahartowal i to nie pomoże....
Jak bylam w szpitalu to jakies skurcze czulam,no tak mi sie wydaje,ze skurcze bo bolalo jak na miesiączke...a jak do domu wrocilam to nic...cicho sza...glucho...nie boli...ehhhh...
 
reklama
Wiadomosci od Motylka, nadal nie rozpakowana, polozna zalozyla jej jakis tamponik ktory ma wspomoc rozwieranie. A wiec trzymamy kciuki:-D
Natt ogolnie to juz wszystki bysmy chcialy sie rozpakowac, szkoda ze sie nie da tak na zyczenie.:baffled:
 
witam i ja z rana,niby nocka e miare sokojna,bo tylko na siku wstawałam,bolała mnie tylko bardzo lewa pachwina i strasznie ciągło,ale dałam rade jakos przespać
tylko teraz jakoś dziwnie sie czuje i czuje słabe bóle w krzyżu
dobrze,ze dzisiaj mam wizyte u gina tylko,ze dopiero po 18 wiec moze wytrzymam jakoś

u nas tez pogoda bardziej wrzesniowa jest,ale lepiej bo można pooddychac,dzisiaj mam z dziecmi wizyte u ortodonty,ale chyba ją odwołam bo boje sie z nimi iść,żeby mnie gdzieś na ulicy nie złapało
 
Ostatnia edycja:
Ale fajnie Motylkowi:)..
No a u mnie czas na...zastrzyk...spadam na 2 minutki:) A wiecie jak mi sika krew po tych zastrzykach...delikatnie sie gdzies skalecze a tu powódź normalnie! nawet jak ta cienka igle wyjmuje po zastrzyku to tez mi leci. No ale co sie dziwic,w ciąży mamy nadwyzke krwi a ja ją jeszcze rozcieńczam..
 
Witam,
Sama jest od niedawna jak się dowiedziałam sierpnióweczką. Lezę w szpitalu z odchodzącymi wodami i będzie prawdopodobnie wcześniaczek 36 tyg. W każdym bądź razie leżałam na jednej sali do dzisiejszego ranka z Deli 80, która prosiła o pozdrowienia dla Was a resztę sama napisze jak wróci ze szpitala wkrótce :-)


Pozdrawiam
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry (mam nadzieje)
obudziłam się z bólem gardła :wściekła/y: śliny przełknąć nie mogłam :angry: Jeszcze mi się coś na koniec przyplątało, no szlag by to!
Trzeba będzie się przejść do sklepu po cytrynę i do apteki ech...
U mnie też delikatne chmurki, ale się cieszę bo wczoraj spuchnięcie moich nóg miało swoje apogeum. Dziś już lepiej i mam nadzieję, że tak zostanie.
Fajnie, że Mika i Aga już w domku:-) A porody to miały ekspres że szok. Nie wiedziałam, że tak może być. Ja to czuję, że będę rodzić i rodzić...
Mała mi się w nocy przekręciła z główki w dole do góry (wnioskuję po czkawce), więc pewnie nie ma ochoty jeszcze wychodzić. Spryciara mała :sorry2:

Chogata u ciebie chociaż są jakieś skurcze! Ja nie mam nic kompletnie. A na ostatnim usg wyszło mi że mam urodzić 6.09 więc na bank będziesz przede mną.
 
reklama
Witam,
Sama jest od niedawna jak się dowiedziałam sierpnióweczką. Lezę w szpitalu z odchodzącymi wodami i będzie prawdopodobnie wcześniaczek 36 tyg. W każdym bądź razie leżałam na jednej sali do dzisiejszego ranka z Deli 80, która prosiła o pozdrowienia dla Was a resztę sama napisze jak wróci ze szpitala wkrótce :-)


Pozdrawiam
witaj na sierpniówkach i trzymaj sie jakos dzielnie może maluszek jeszcze posiedzi i dziekujemy za pozdrowienia od deli i z tego co dobrze wyczytałam to wraca do domku,super
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry