reklama

Sierpień 2009

  • Starter tematu Starter tematu mags777
  • Rozpoczęty Rozpoczęty
Witam,nadal bez zmian u mnie.....czyli zadnych oznak porodowych :-)

Dzis mialam dzien pelen wrazen,bo od 11 gosci dzis mialam,kolezanki z pracy mnie odwiedzily i jak pojechaly , to zaraz siostra przyjechala....no i tak do tej pory mi zeszlo....hi,hi....

Nawet nie mialam czasu zeby do was zajzec.....wiec nie wiem co u was slychac.....
Ale najpierw musze jeszcze Gosie spac polozyc,dopiero poczytam co tam u was sie dzis dzialo....:tak:
 
reklama
Mój m wróży, ze 15 urodzę, ale coś się nie zanosi

Mój mąż też tak mówi :) Choć może i tak być, bo ja ostatnio to szpitale odwiedzam właśnie w "świąteczne" dni. Jedne badania w szpitalu miałam w Mikołajki, jedna operację w Dzień Kobiet, drugą w urodziny męża, o ciąży też dowiedziałam się w Mikołajki... Poza tym mój mąż to zapalony fan wojskowości i tak sobie wymyślił, że jego syn zrobi mu prezent i urodzi się w Dzień Wojska Polskiego:-D Oby tym razem miał rację:-)
 
hej wpadam na chwile:-D
ja mialam moze cztery mocniejsze skurcze... ale teraz mi juz wszystko jedno:-D
mam to gdzies bo urodzic i tak trzeba:-D
moj mi zapowiedzial ze jutro sie bierzemy do roboty... ciekawe czy cos pomoze:dry:
po ostatnim przytulaniu wygladzila mi sie szyjka wiec kto wie:-D:-D:cool2::cool2::cool2:
 
Kinia ja też test w mikołajki zrobiłam i wyszedł pozytywny :)
a ja sobie zajadam rzodkiewke, kalarepke, śliweczki...mam nadzieje ze w nocy nie wybuchne ale chce sie tym nacieszyć bo jak urodze to na pewno sobie takiej mieszanki nie zapodam zbyt szybko...
 
Hej! ja po dniu u mamy - udało mi się zdrzemnąć w środku dnia ;-) bo miał kto patrzeć na Anielkę. Poza tym w ogóle czuję się jakoś ospale i Młody też jakoś mniej się rusza ale objawów porodowych brak. Tak szczerze Wam powiem, że coraz słabiej sobie radzę z tym oczekiwaniem - jakieś czarne scenariusze i lęki mnie nachodzą... mam wrażenie, że to nigdy się nie skończy.......
 
Hej! ja po dniu u mamy - udało mi się zdrzemnąć w środku dnia ;-) bo miał kto patrzeć na Anielkę. Poza tym w ogóle czuję się jakoś ospale i Młody też jakoś mniej się rusza ale objawów porodowych brak. Tak szczerze Wam powiem, że coraz słabiej sobie radzę z tym oczekiwaniem - jakieś czarne scenariusze i lęki mnie nachodzą... mam wrażenie, że to nigdy się nie skończy.......
ja mialam takie leki jeszcze miesiac temu:sorry2:
ale potem stwierdzilam ze musi byc dobrze bo nie zostawie dzidzi, meza i cory beze mnie... a malej tym bardziej nie pozwole nakrzywde:no:
takze jak mysle pozytywni to i porod mi sie wydaj super... przed oczami mam tylko widok jak tule moja placzaca kruszynke:-D:-D:-D:-D:-D
dziewczyny uciekam bo mala mnie wola... zajrze jutro i mam nadzieje ze beda wiesci od ANN. dobranoc kobietki
 
Ostatnia edycja:
ciekawe czy któraś dzisiaj urodziła lub rodzi albo jutro urodzi-może ja, fajnie byłoby urodzić w terminie, chociaż mąż mówi, że mam poczekać do wtorku :baffled: zobaczymy co Maja na to...
dobranoc mamusie :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry