majaam
majaam
witam z rana
chyba jedyny moment, kiedy moge sobie na to pozwolic, bo po poludniu to kradne czas Świderkowi, który coraz mniej śpi, a więcej ciągnie - też się robi z niego Smok
- dojenie;-)ma we krwi, tylko musiał sie rozkrecic.
Wspólczuję szwów Natt, ja miałam tylko 3 i trochę na szyjce, po przepisowych 2 godzinach siadałam na łóżku bez problem, aż się dziewczyny w szpitalu dziwiły. Zaczęło drażnić, jak same schodziły- siadanie na jeżu-ostrożnie
chyba jedyny moment, kiedy moge sobie na to pozwolic, bo po poludniu to kradne czas Świderkowi, który coraz mniej śpi, a więcej ciągnie - też się robi z niego Smok
- dojenie;-)ma we krwi, tylko musiał sie rozkrecic.Wspólczuję szwów Natt, ja miałam tylko 3 i trochę na szyjce, po przepisowych 2 godzinach siadałam na łóżku bez problem, aż się dziewczyny w szpitalu dziwiły. Zaczęło drażnić, jak same schodziły- siadanie na jeżu-ostrożnie

Szkoda tylko ze musialas sie tak meczyc
Ale najwazniejsze ze juz jest lepiej.

Choc z Mateuszkiem nie pomogl/ U mnie cisza sza
Nie ma to jak desperacja. A moja schiza że mi w nocy wody odejdą nie działa. Wstaje na siku tylko raz i szanse przez to mam mniejsze...ech...