Hej! Ja zaliczylam dziś masakryczny dzień - Antek wył cały czas - chyba, że był przy cycu a tu skucha bo coś mu się poprzestawiało i jakby zapomniał jak chwyta się pierś i strasznie płytko łapał, więc cały czas go odstawiałam i przystawiałam na nowo efekt taki, że jedną pierś mam tak obolałą jakbym ją w imadło wkręcała :-
-
wściekła/y::-
-( Nie wiem zupełnie od czego ten humor u niego - czy to moga być jeszcze perturbacje po środowym szczepieniu? Co wychodzę z tymi cyckami na prostą to zaraz jakaś skucha i od nowa walka z bólem........ no mam dość. Jestem wykończona - idę spać. Dobranocka
....teraz lezy i bawi sie zabawkami przyczepionymi do wozka(ciekawe jak dlugo) :-)
.
,mam nadzieje ze juz tak zostanie.Ogólnie u nas ok
normalnie brak czasu.
